Widok
:) no mam taką nadzieje :)
przeczytałam w innym wątku, że zaliczyłas 20 kg w ciąży ?! ja jestem już 18 do przodu :/ ale co tam ! każdy ma inną budowę i inaczej organizm reaguje :) znajomi pocieszają, że mało widać tych więcej kg - oczywiście oprócz wywalonego brzuchola ;))
a jak teraz z wagą ?! już zrzuciałaś ?!
a Wy czerwcówki ile macie "nadbagażu" ?
przeczytałam w innym wątku, że zaliczyłas 20 kg w ciąży ?! ja jestem już 18 do przodu :/ ale co tam ! każdy ma inną budowę i inaczej organizm reaguje :) znajomi pocieszają, że mało widać tych więcej kg - oczywiście oprócz wywalonego brzuchola ;))
a jak teraz z wagą ?! już zrzuciałaś ?!
a Wy czerwcówki ile macie "nadbagażu" ?
he he no wiadomo, że łatwo nie będzie :) powiem szczerze, że jakoś sie nie obawiam tego - będzie boleć, będzie cieżko i długo... ale tyle kobiet sobie na świecie przez tyle lat dawało radę, że dlaczego ja miałabym sobie nie dać :)) ale trochę powkręcać się mogę ;)) będzie miło, łatwo i przyjemnie ;))) a jak to powtarzam to mi się wileka podkowa na twarzy rysuje ... hihi nie wiem czemu ?! ;))
bardziej się obawiam, tego by nic się dziecku nie stało ...
kurcze czerwcówki normalnie jakieś swoiste rekordy zaczynamy bić w nawijaniu wątku ;))
bardziej się obawiam, tego by nic się dziecku nie stało ...
kurcze czerwcówki normalnie jakieś swoiste rekordy zaczynamy bić w nawijaniu wątku ;))
heja
no właśnie czas umyka ... i już połowa kwietnia za nami ;))
a ta kobieta to szczęście miała, że tak blisko szpitala miała już skoro jej tak szybko poszło :)) dobrze, że zaraz po jej pomogli
szkoda, że nam tak nie pójdzie - chociaż ja sobie powatrzam, że będę miała szybki i łatwy poród - hihi trochę autosugestii i może się uda ;)))))
no właśnie czas umyka ... i już połowa kwietnia za nami ;))
a ta kobieta to szczęście miała, że tak blisko szpitala miała już skoro jej tak szybko poszło :)) dobrze, że zaraz po jej pomogli
szkoda, że nam tak nie pójdzie - chociaż ja sobie powatrzam, że będę miała szybki i łatwy poród - hihi trochę autosugestii i może się uda ;)))))
a slyszalyscie o lasce, ktora w zeszlym tygodniu urodzila na trawniku przed szpitalem na zaspie?:)znajoma mojej siostry z pracy...
ladnie co? powiedziala ze juz nie da rady dojsc do srodka, siadla na trawie i kazala mezowi jak najszybciej zawolac polozna!!!
akurat podjechala karetka na ten podjazd, pielegniara czy polozna podbiegla z kocem i czyms tam jeszcze, podlozyla lasce po tylek i dziecko bylo na swiecie:)szybko owinela male i pobiegla do szpitala a i mamuske szybko zabrali do srodka;)dobre co!!!???
ladnie co? powiedziala ze juz nie da rady dojsc do srodka, siadla na trawie i kazala mezowi jak najszybciej zawolac polozna!!!
akurat podjechala karetka na ten podjazd, pielegniara czy polozna podbiegla z kocem i czyms tam jeszcze, podlozyla lasce po tylek i dziecko bylo na swiecie:)szybko owinela male i pobiegla do szpitala a i mamuske szybko zabrali do srodka;)dobre co!!!???
no juz jestem, bardzo przyjemnie tak sobie spacerowac w taka pogode:)
a zmieniajac temat...z koncem kwietnia musimy sie wyprowadzic...na miesiac do rodzicow i dopiero na poczatku czerwca do ''swojego'' mieszkania... ''swojego'' pisze w cudzyslowiu poniewaz to bedzie nadal wynajmowane, na swoje pojdziemy jak juz wybudujemy..................ech zycie
tyle przeprowadzek a tu lada moment Anastazja bedzie z nami, oby posiedziala w brzuszku mamy do terminu:)bardzo by nam pomogla,hehe
a zmieniajac temat...z koncem kwietnia musimy sie wyprowadzic...na miesiac do rodzicow i dopiero na poczatku czerwca do ''swojego'' mieszkania... ''swojego'' pisze w cudzyslowiu poniewaz to bedzie nadal wynajmowane, na swoje pojdziemy jak juz wybudujemy..................ech zycie
tyle przeprowadzek a tu lada moment Anastazja bedzie z nami, oby posiedziala w brzuszku mamy do terminu:)bardzo by nam pomogla,hehe