Widok
eloooo
ja dziś się spóźniłam do pracy :/ kurcze nei dość, że w mej Redzie korki, bo wymieniają krawężniki na tej głównej ... to jeszcze od Rumi korek, bo w Gdyni też coś kombinują drogowcy... załamać się można - wylegają na drogi... ;((
a Mała jakby czuła, że mamusia zdenerwowana to dokładała swoje kopniaczki ;))) ale chwilkę z nią pogadałam, pogłaskałam to jej przeszło ;)) Wy też rozmawiacie do brzucha ?! ;))
ja dziś się spóźniłam do pracy :/ kurcze nei dość, że w mej Redzie korki, bo wymieniają krawężniki na tej głównej ... to jeszcze od Rumi korek, bo w Gdyni też coś kombinują drogowcy... załamać się można - wylegają na drogi... ;((
a Mała jakby czuła, że mamusia zdenerwowana to dokładała swoje kopniaczki ;))) ale chwilkę z nią pogadałam, pogłaskałam to jej przeszło ;)) Wy też rozmawiacie do brzucha ?! ;))
Hej! No prosze, jakie problemy z dojazdem macie. Ja jak nie zaspie, to nie ma bata, zebym sie mogla spoznic (mam 5 minut spacerkiem do szkoly). Na szczescie jeszcze ani razu nie zaspalam i mam nadzieje, ze nigdy mi sie to nie zdarzy (nauczyciel zawsze narzeka na spoznianie sie uczniow, wiec glupio byloby sie spoznic samemu :))))
Pogoda dzis ladna poki co, oby tak dalej, a przynajmniej do piatku-pliiiiissssss. :)))
Pogoda dzis ladna poki co, oby tak dalej, a przynajmniej do piatku-pliiiiissssss. :)))
hejka,
ale dzis piekne przedpoludnie:)
wlasnie wrocilam z gdanska z usg, Anastazja rosnie nam pieknie (i mamusia tez-jak to nie zawahal sie powiedziec dr;))tyle ze ulozona jest glowka do gory, nie w dol. No ale jeszcze ma czas zeby sie obrocic;)
termin bez zmian, a wlasnie - mmadlen, wiec dr nam wytlumaczyl ze tremin jako taki sie nie zmienia, usg-komputer po prostu pokazuje zmieniona date rozwiazania wg rozmiarow sredniego dziecka,wiesz takie jakie jest srednio przyjete przez normy, dlatego czasem ta data sie zmienia... mam nadzieje ze mnie rozumiesz;) reasumujac........powinnas trzymac sie daty tej z czerwca:)
ale dzis piekne przedpoludnie:)
wlasnie wrocilam z gdanska z usg, Anastazja rosnie nam pieknie (i mamusia tez-jak to nie zawahal sie powiedziec dr;))tyle ze ulozona jest glowka do gory, nie w dol. No ale jeszcze ma czas zeby sie obrocic;)
termin bez zmian, a wlasnie - mmadlen, wiec dr nam wytlumaczyl ze tremin jako taki sie nie zmienia, usg-komputer po prostu pokazuje zmieniona date rozwiazania wg rozmiarow sredniego dziecka,wiesz takie jakie jest srednio przyjete przez normy, dlatego czasem ta data sie zmienia... mam nadzieje ze mnie rozumiesz;) reasumujac........powinnas trzymac sie daty tej z czerwca:)
ehh
no i napisałam się do Was a mi się skasowało :/ wrrrr
w każdym razie fajnie Majka, że masz blisko do pracy :) nie ma opcji by się spóźnić :))
no Alycja nasze małe są widać uparte :)) no i jak z tą wagą Nastki ?!
co do terminu, to wiem, że tak może być... u mnie jak w kalejdoskopie.. zadziwiające jest to, że zmiany idą w kierunku maja :)) hehe
a posty trza 2 razy zatwierdzać ... hmm coś im się pozajączkowało ;?
no i napisałam się do Was a mi się skasowało :/ wrrrr
w każdym razie fajnie Majka, że masz blisko do pracy :) nie ma opcji by się spóźnić :))
no Alycja nasze małe są widać uparte :)) no i jak z tą wagą Nastki ?!
co do terminu, to wiem, że tak może być... u mnie jak w kalejdoskopie.. zadziwiające jest to, że zmiany idą w kierunku maja :)) hehe
a posty trza 2 razy zatwierdzać ... hmm coś im się pozajączkowało ;?
no juz jestem, bardzo przyjemnie tak sobie spacerowac w taka pogode:)
a zmieniajac temat...z koncem kwietnia musimy sie wyprowadzic...na miesiac do rodzicow i dopiero na poczatku czerwca do ''swojego'' mieszkania... ''swojego'' pisze w cudzyslowiu poniewaz to bedzie nadal wynajmowane, na swoje pojdziemy jak juz wybudujemy..................ech zycie
tyle przeprowadzek a tu lada moment Anastazja bedzie z nami, oby posiedziala w brzuszku mamy do terminu:)bardzo by nam pomogla,hehe
a zmieniajac temat...z koncem kwietnia musimy sie wyprowadzic...na miesiac do rodzicow i dopiero na poczatku czerwca do ''swojego'' mieszkania... ''swojego'' pisze w cudzyslowiu poniewaz to bedzie nadal wynajmowane, na swoje pojdziemy jak juz wybudujemy..................ech zycie
tyle przeprowadzek a tu lada moment Anastazja bedzie z nami, oby posiedziala w brzuszku mamy do terminu:)bardzo by nam pomogla,hehe
a slyszalyscie o lasce, ktora w zeszlym tygodniu urodzila na trawniku przed szpitalem na zaspie?:)znajoma mojej siostry z pracy...
ladnie co? powiedziala ze juz nie da rady dojsc do srodka, siadla na trawie i kazala mezowi jak najszybciej zawolac polozna!!!
akurat podjechala karetka na ten podjazd, pielegniara czy polozna podbiegla z kocem i czyms tam jeszcze, podlozyla lasce po tylek i dziecko bylo na swiecie:)szybko owinela male i pobiegla do szpitala a i mamuske szybko zabrali do srodka;)dobre co!!!???
ladnie co? powiedziala ze juz nie da rady dojsc do srodka, siadla na trawie i kazala mezowi jak najszybciej zawolac polozna!!!
akurat podjechala karetka na ten podjazd, pielegniara czy polozna podbiegla z kocem i czyms tam jeszcze, podlozyla lasce po tylek i dziecko bylo na swiecie:)szybko owinela male i pobiegla do szpitala a i mamuske szybko zabrali do srodka;)dobre co!!!???
heja
no właśnie czas umyka ... i już połowa kwietnia za nami ;))
a ta kobieta to szczęście miała, że tak blisko szpitala miała już skoro jej tak szybko poszło :)) dobrze, że zaraz po jej pomogli
szkoda, że nam tak nie pójdzie - chociaż ja sobie powatrzam, że będę miała szybki i łatwy poród - hihi trochę autosugestii i może się uda ;)))))
no właśnie czas umyka ... i już połowa kwietnia za nami ;))
a ta kobieta to szczęście miała, że tak blisko szpitala miała już skoro jej tak szybko poszło :)) dobrze, że zaraz po jej pomogli
szkoda, że nam tak nie pójdzie - chociaż ja sobie powatrzam, że będę miała szybki i łatwy poród - hihi trochę autosugestii i może się uda ;)))))
he he no wiadomo, że łatwo nie będzie :) powiem szczerze, że jakoś sie nie obawiam tego - będzie boleć, będzie cieżko i długo... ale tyle kobiet sobie na świecie przez tyle lat dawało radę, że dlaczego ja miałabym sobie nie dać :)) ale trochę powkręcać się mogę ;)) będzie miło, łatwo i przyjemnie ;))) a jak to powtarzam to mi się wileka podkowa na twarzy rysuje ... hihi nie wiem czemu ?! ;))
bardziej się obawiam, tego by nic się dziecku nie stało ...
kurcze czerwcówki normalnie jakieś swoiste rekordy zaczynamy bić w nawijaniu wątku ;))
bardziej się obawiam, tego by nic się dziecku nie stało ...
kurcze czerwcówki normalnie jakieś swoiste rekordy zaczynamy bić w nawijaniu wątku ;))