Widok
Majowo - Czerwcowe Mamusie 2013 (14)
ROZPAKOWANE:)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
23.06 Buniak- SYNEK / Zaspa
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
23.06 Buniak- SYNEK / Zaspa
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
I ja tez sie melduje :) Zaraz wlasnie wychodzimy z malenstwem na pierwszt spacer, przy okazji wizyta u brata męża. Poki co Franio grzeczny, spi, ladnie je, a w okresach czuwania nie placze tylko sobie skrzeczy :) Starszy synek jest bardzo dzielny, az jestem zaskoczona, ze tak dobrze reaguje na brata, aczkolwiek poswiecamy mu bardzo duzo uwagi, chyba nawet wiecej niz przed narodzinami Franka. Pisalyscie wczesniej o tym jak wyglada wasza waga- u mnie fakt minal dopiero tydzien ale po porodzie zostalo jeszcze jakies 6 kg do zrzucenia. Ciekawe czy jeszcze cokolwiek samo spadnie czy tez tak juz zostanie.
Mi ani ciśnienie ani pełnia nie pomogły - nadal w dwupaku, a dziś już Kasia ma zakaz wychodzenia, bo ciocia na giełdzie owocowej kupiła mi 10kg truskawek, więc dziś robię dżemy :) w zeszłym roku przegapiłam dobrą cenę (ciocia dostała po 3zł/kg co uważam, za bardzo przyzwoitą cenę ;) ) i do tej pory pluje sobie w brodę że mam dżemy śliwkowe, wiśniowe a ani słoiczka truskawkowych, bo te rodzinka najbardziej lubi - a jak robię dżemy to rodzice i ciocie zawsze dostają swój przydział i do kolejnych "zbiorów" żyjemy na domowych dżemach :)
Hej, u mnie też bez zmian, nadal dwupak :) Czekamy, ale już spuchnięta jestem na maxa i na twarzy no i oczywiście stopy. Ledwo w butach się mieszczę...
Domowe dżemiki to jest super sprawa- podziwiam umiejętności. Ja to się nie zabieram za takie rzeczy, chciałabym się natomiast nauczyć robienia kiszonych ogórków, moja mama robi cudne, no i z tego co się orientuje to tylko od samego ogórka zależy, czy się ładnie ukisi.
miłego dnia, idę na spacer po składniki do obiadu . Dziś mielone nadziewane kalafiorem, jakiś przepis w gazecie znalazłam
Domowe dżemiki to jest super sprawa- podziwiam umiejętności. Ja to się nie zabieram za takie rzeczy, chciałabym się natomiast nauczyć robienia kiszonych ogórków, moja mama robi cudne, no i z tego co się orientuje to tylko od samego ogórka zależy, czy się ładnie ukisi.
miłego dnia, idę na spacer po składniki do obiadu . Dziś mielone nadziewane kalafiorem, jakiś przepis w gazecie znalazłam
Korzystajcie z możliwości jedzenia różnych rzeczy póki możecie. Przy synku mogłam jeść praktycznie wszystko od samego początku, a przy córci prawie nic :/ także ubolewam baaardzo mocno, ale czego.się nie.robi dla małego brzuszka ;)
Domowe.dżemy są super. Ja nie.robię, ale mój synek co roku dostaje od swojej prababci.roczny zapas (malinowy, bo taki lubi najbardziej, a raz dostał też truskawkowy i teraz dopiero.zaczyna go.doceniać, choć truskawki od dawna na kilogramy wcina).
Domowe.dżemy są super. Ja nie.robię, ale mój synek co roku dostaje od swojej prababci.roczny zapas (malinowy, bo taki lubi najbardziej, a raz dostał też truskawkowy i teraz dopiero.zaczyna go.doceniać, choć truskawki od dawna na kilogramy wcina).
my z siostrą się same nauczyłyśmy robić dżemy, moja mama i babcia nigdy nie robiły, bo nie potrafiły.. a jednego roku owoce nam tak obrodziły, że miałyśmy 40kg śliwek i koło 20kg wiśni.. i szkoda nam się ich zrobiło a mrozić nie było gdzie, więc metodą prób i błędów nauczyłyśmy się robić :P
uh jestem już padnięta, 3 pralki wyprane i powieszone na słoneczku, zakupy zrobione, jeszcze zmywarkę muszę wymienić i wstawić słoiki żeby się odświeżyły.. pewnie koło 14 dostanę owoce i wtedy już nie będzie czasu na mycie słoików..
uh jestem już padnięta, 3 pralki wyprane i powieszone na słoneczku, zakupy zrobione, jeszcze zmywarkę muszę wymienić i wstawić słoiki żeby się odświeżyły.. pewnie koło 14 dostanę owoce i wtedy już nie będzie czasu na mycie słoików..
Sl- to prawda z tym jedzeniem. Staram się najeść truskawek na zapas i czereśni, chociaż nie wiem, czy te 2 coś "działaja" nie tak. Wiem, że truskawki są uczulające.
Coś wiem o tym niejedzeniu niczego, bo ja z kolei z córeczką tak miałam. Mam nadzieję, że tym razem takiego dramatu nie będzie.
U mnie pralka też chodzi, ale w sumie kilka rzeczy przepieram- wszystko dość na bieżąco porobione, tylko jeszcze obiad pozostaje zrobić, ale to zaraz. Najpierw chwilę odpocznę.
Moseka, dowiadywałaś się coś więcej o tym remoncie na Klinicznej? Nadal się tam wybierasz rodzić?
Coś wiem o tym niejedzeniu niczego, bo ja z kolei z córeczką tak miałam. Mam nadzieję, że tym razem takiego dramatu nie będzie.
U mnie pralka też chodzi, ale w sumie kilka rzeczy przepieram- wszystko dość na bieżąco porobione, tylko jeszcze obiad pozostaje zrobić, ale to zaraz. Najpierw chwilę odpocznę.
Moseka, dowiadywałaś się coś więcej o tym remoncie na Klinicznej? Nadal się tam wybierasz rodzić?
dowiadywałam się, porodówka przeniesiona na inne piętro, niestety nie ma dojść do prysznica, tzn jest jeden na korytarzu, taki ogólny..
z tego co mówiła położna to wszystko idzie wg planu więc pewnie skończy się ten remont zgodnie z planem.
Ja się tam nadal wybieram - będziemy dzwonić do położnej jak tam z tym remontem.. liczę, że skończą zanim urodzę, jeśli nie to sama nie wiem co zrobić - w piątek i tak trafię na patologię, więc wolę na klinicznej, bo na patologii pracuje moja położna środowiskowa u której byłam na szkole rodzenia - znam ją i będę się czuła bezpieczniej..
z tego co mówiła położna to wszystko idzie wg planu więc pewnie skończy się ten remont zgodnie z planem.
Ja się tam nadal wybieram - będziemy dzwonić do położnej jak tam z tym remontem.. liczę, że skończą zanim urodzę, jeśli nie to sama nie wiem co zrobić - w piątek i tak trafię na patologię, więc wolę na klinicznej, bo na patologii pracuje moja położna środowiskowa u której byłam na szkole rodzenia - znam ją i będę się czuła bezpieczniej..
Ja poprzednio jadłam wszystko i teraz też jem :)
Dzisiaj pierwszy dzień bez męża za nami :) Poszło super, synek nie jęczał tyle co jak jesteśmy razem, Natalka dopiero po południu nie schodziła z rąk, generalnie rano ładnie spała, na spacerze tak samo, na robienie obiadu zawiązałam ją w chuście, jeszcze kurze starłam i odkurzyłam, miałam kiedy zjeść, porządek w domu udało się utrzymać, pozmywałam przed wyjściem męża do pracy... jak będzie tak dalej to szał :) Mam też patent na wchodzenie z dzieciakami po spacerze: wnoszę jedno piętro gondolę, stawiam, wracam po synka, wnoszę synka 1,5 piętra, wracam po gondolę, znów jedno piętro, i tak na zmianę :) Mieszkam na III ale w sumie nawet się za bardzo dzisiaj nie zmęczyłam tym bieganiem.
Dzisiaj pierwszy dzień bez męża za nami :) Poszło super, synek nie jęczał tyle co jak jesteśmy razem, Natalka dopiero po południu nie schodziła z rąk, generalnie rano ładnie spała, na spacerze tak samo, na robienie obiadu zawiązałam ją w chuście, jeszcze kurze starłam i odkurzyłam, miałam kiedy zjeść, porządek w domu udało się utrzymać, pozmywałam przed wyjściem męża do pracy... jak będzie tak dalej to szał :) Mam też patent na wchodzenie z dzieciakami po spacerze: wnoszę jedno piętro gondolę, stawiam, wracam po synka, wnoszę synka 1,5 piętra, wracam po gondolę, znów jedno piętro, i tak na zmianę :) Mieszkam na III ale w sumie nawet się za bardzo dzisiaj nie zmęczyłam tym bieganiem.
Witam:) Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych mamusiek, zarówno tych rozpakowanych jak i nie:)
Nie jestm z Waszego wątku, ale mam nadzieję, że się nie gniewacie że odważyłam się do Was napisać:)
Ponieważ od pewnego czasu zaczęłam pasjonować się fotografią dziecięcą, uczęszczam na kursy fotografii....chciałabym zainteresowanym wykonać sesję niemowlęcą (oczywiście za darmo - jedynym warunkiem jest tylko Wasza zgoda na udostępnienie wybranych przez Was zdjęć na mojej stronie internetowej, która jest w toku przygotowywania - w zakładce galeria). Sesje wykonywałabym u Was w domu, bądź u mnie (wedle życzenia).
Zainteresowanych proszę o kontakt na mail: kasptas@gmail.com
Pozdrawiam,
KAsia
Nie jestm z Waszego wątku, ale mam nadzieję, że się nie gniewacie że odważyłam się do Was napisać:)
Ponieważ od pewnego czasu zaczęłam pasjonować się fotografią dziecięcą, uczęszczam na kursy fotografii....chciałabym zainteresowanym wykonać sesję niemowlęcą (oczywiście za darmo - jedynym warunkiem jest tylko Wasza zgoda na udostępnienie wybranych przez Was zdjęć na mojej stronie internetowej, która jest w toku przygotowywania - w zakładce galeria). Sesje wykonywałabym u Was w domu, bądź u mnie (wedle życzenia).
Zainteresowanych proszę o kontakt na mail: kasptas@gmail.com
Pozdrawiam,
KAsia
Moseka, jeśli masz czas to napisz jak robisz te dżemy. Może lepiej na priv żeby dziewczynom wątku nie wydłużać :) My mrozimy zmielone truskawki, ale w tym roku mam mało miejsca w zamrażarce więc może skuszę się na robienie dżemów.
Ja mieszkam na 1 piętrze i strasznie się wkurzałam i pociłam wciągając wózek do góry. Zostawić na dole nie mogę bo klatka wąska i często otwarta. Teraz wstawiam do piwnicy. Ale dzisiaj zanim się wybrałam na spacer to tak lunął deszcz, że dałam sobie na razie spokój. Po obiedzie mam nadzieję, że się uda trochę powietrzyć.
Ja mieszkam na 1 piętrze i strasznie się wkurzałam i pociłam wciągając wózek do góry. Zostawić na dole nie mogę bo klatka wąska i często otwarta. Teraz wstawiam do piwnicy. Ale dzisiaj zanim się wybrałam na spacer to tak lunął deszcz, że dałam sobie na razie spokój. Po obiedzie mam nadzieję, że się uda trochę powietrzyć.