Widok
zawsze możecie zrobić wesele na którąś rocznicę ślubu ;)
ale no nie to samo...
zależy Ci bardziej na ślubie formalnym, cywilnym, czy kościelnym?
bo można wziąć też najpierw tylko cywilny, a wesele zrobić za jakiś czas po kościelnym.
ale w drugą stronę chyba nie można niestety, wziąć tylko kościelny bez cywilnego (a za jakiś czas po cywilnym wesele ;))
ale no nie to samo...
zależy Ci bardziej na ślubie formalnym, cywilnym, czy kościelnym?
bo można wziąć też najpierw tylko cywilny, a wesele zrobić za jakiś czas po kościelnym.
ale w drugą stronę chyba nie można niestety, wziąć tylko kościelny bez cywilnego (a za jakiś czas po cywilnym wesele ;))
Jesteśmy oby dwoje zdecydowani na konkordatowy od razu, no zobaczymy jak to będzie, albo w tym roku tylko ślub, albo poczekamy i za rok/dwa ślub +wesele najważniejsze jest to, że nikt nas nie pogania i nie mówi, że już teraz powinniśmy itp. chociaz wiem/ czuje, że "teściowa" bardzo by chciała, żeby to było jak najszybciej, ale stara sie nie wtrącać :)
witam sie niedzielnie...ja zaraz na zakupy jade...
ja-dwisiu: kupilam taka zubowke jak jechalam do londku z gda w grudniu. niezly bajer, a robi furire, bo fajnie to wyglada;-)))
my musimy kupic dwie rzeczy: kanape i stol z krzeslami, bo az wstyd, bo 1,5 po kupnie swojego m, nadal nie mamy...
niezappominajko...ja strasznie wahalam sie ze slubem...tzn. ja nie chcialam, dlatego zareczeni bylismy 4 lata, zanim wzielam slub. ja zawsze mowilam , ze cywilny, a moj T chcial konkordatowy, a dla mnie nie mialo to roznicy, wiedzialam tylko, ze jak konkordat to w gdansku albo sopocie. wesele chcialm jak najmniejsze i moich gosci bylo 30, natomiast okolo 70 gosci ze strony mojego meza. nie zaluje, ze mialam takie wesele, bo czasami nie masz wplywu na to jak wielka jest twoja rodzina. a koszt faktycznie wysoki...mysmy kupili dom, a za 4 miesiace slub, wiec tym bardziej budzet troche nadwyrezyl sie, ale dalismy rade, bez zadnych extra kredytow. wiec mam nadzieje, ze szybciej niz pozniej.
ceas, ja bylam pozbawiona tego problemu kto prowadzi, bo ja taty nie mam. szlam z mezam pod reke, i dzieki Bogu, bo nie doszlabym sama, tak nogi trzesly sie jak galareta
ja-dwisiu: kupilam taka zubowke jak jechalam do londku z gda w grudniu. niezly bajer, a robi furire, bo fajnie to wyglada;-)))
my musimy kupic dwie rzeczy: kanape i stol z krzeslami, bo az wstyd, bo 1,5 po kupnie swojego m, nadal nie mamy...
niezappominajko...ja strasznie wahalam sie ze slubem...tzn. ja nie chcialam, dlatego zareczeni bylismy 4 lata, zanim wzielam slub. ja zawsze mowilam , ze cywilny, a moj T chcial konkordatowy, a dla mnie nie mialo to roznicy, wiedzialam tylko, ze jak konkordat to w gdansku albo sopocie. wesele chcialm jak najmniejsze i moich gosci bylo 30, natomiast okolo 70 gosci ze strony mojego meza. nie zaluje, ze mialam takie wesele, bo czasami nie masz wplywu na to jak wielka jest twoja rodzina. a koszt faktycznie wysoki...mysmy kupili dom, a za 4 miesiace slub, wiec tym bardziej budzet troche nadwyrezyl sie, ale dalismy rade, bez zadnych extra kredytow. wiec mam nadzieje, ze szybciej niz pozniej.
ceas, ja bylam pozbawiona tego problemu kto prowadzi, bo ja taty nie mam. szlam z mezam pod reke, i dzieki Bogu, bo nie doszlabym sama, tak nogi trzesly sie jak galareta
halo :)
co do problemów ołtarzowych - coraz bardziej skłaniam się ku temu, by iść do ołtarza z narzeczonym, ale mam jeszcze czas, by się zastanowić :) dzisiaj byliśmy wybierać obrączki :) jedna wielka klapa - nie możemy się dogadać :) podobają nam się zupełnie różne i żadne nie chce ustąpić :) odwiedziliśmy kilku jubilerów, generalnie wszędzie jest to samo, ceny najprzystępniejsze odnotowaliśmy w "Yes", ale co z tego... :) chyba trzeba będzie rzucać monetą hehe ;)
do jutra dziewczyny, jutro od nowa zaczynamy... :)
co do problemów ołtarzowych - coraz bardziej skłaniam się ku temu, by iść do ołtarza z narzeczonym, ale mam jeszcze czas, by się zastanowić :) dzisiaj byliśmy wybierać obrączki :) jedna wielka klapa - nie możemy się dogadać :) podobają nam się zupełnie różne i żadne nie chce ustąpić :) odwiedziliśmy kilku jubilerów, generalnie wszędzie jest to samo, ceny najprzystępniejsze odnotowaliśmy w "Yes", ale co z tego... :) chyba trzeba będzie rzucać monetą hehe ;)
do jutra dziewczyny, jutro od nowa zaczynamy... :)
witam się wieczornie :)
Izulucha ja też nie zastanawiałam się nad tym ołtarzem, bo mój Tata nie żyje...
ale myślę, że iść z Narzeczonym też jest fajnie, zresztą trochę szkoda mi tych Panów Młodych stojących samemu przy ołtarzu ;)
Niezapominajka będę trzymać kciuki za Was, żeby Wam się udał taki ślub jak sobie wymarzycie :)
miłego dnia jutro Dziewczyny, ja dopiero wieczorkiem zajrzę.
aha, zastanówcie się nad forumowym spotkaniem w piątek, fajnie byłoby Was zobaczyć na żywo :)
Izulucha ja też nie zastanawiałam się nad tym ołtarzem, bo mój Tata nie żyje...
ale myślę, że iść z Narzeczonym też jest fajnie, zresztą trochę szkoda mi tych Panów Młodych stojących samemu przy ołtarzu ;)
Niezapominajka będę trzymać kciuki za Was, żeby Wam się udał taki ślub jak sobie wymarzycie :)
miłego dnia jutro Dziewczyny, ja dopiero wieczorkiem zajrzę.
aha, zastanówcie się nad forumowym spotkaniem w piątek, fajnie byłoby Was zobaczyć na żywo :)
Cześć dziewczyny
Właśnie robie kawe, bo jestem niewyspana :/ spałam jakieś 4h w sumie, moją dobrą sąsiadke piętro niżej zabierali w nocy do szpitala i byłam zdenerwowana i jakos nie mogłam spać i właśnie dostałam smsa, że zmarła :( w takich chwilach jestem zła na wszystko i mam dość życia skoro ono jest tak niesprawiedliwe, była super babka, nie miała jeszcze 50, a w kwietniu miał sie jej urodzic pierwszy wnuk :(
Właśnie robie kawe, bo jestem niewyspana :/ spałam jakieś 4h w sumie, moją dobrą sąsiadke piętro niżej zabierali w nocy do szpitala i byłam zdenerwowana i jakos nie mogłam spać i właśnie dostałam smsa, że zmarła :( w takich chwilach jestem zła na wszystko i mam dość życia skoro ono jest tak niesprawiedliwe, była super babka, nie miała jeszcze 50, a w kwietniu miał sie jej urodzic pierwszy wnuk :(
dzień dobry!
Niezapominajka, przykre wieści :( Ale co poradzić, życie paradoksalnie jest nierozerwalnie związane ze śmiercią... heh...
Ja dopiero dotarłam do pracy... Wiadomo - spadł śnieg i zaskoczył kierowców autobusów... Mój autobus nie przyjechał, godzinę sterczałam czekając na kolejny kurs... Zmarzłam jak głupia ;/
Niezapominajka, przykre wieści :( Ale co poradzić, życie paradoksalnie jest nierozerwalnie związane ze śmiercią... heh...
Ja dopiero dotarłam do pracy... Wiadomo - spadł śnieg i zaskoczył kierowców autobusów... Mój autobus nie przyjechał, godzinę sterczałam czekając na kolejny kurs... Zmarzłam jak głupia ;/
Z 2h opóźnieniem i ja się witam :). Rano byłam u lekarza i dopiero teraz dotarłam do pracy. Potwierdzam -warunki na drodze mało przyjazne.
Zakochana, pytałam się o kremy dla cery naczynkowej i lekarka powiedziała,że praktycznie, każde dostępne w aptekach są dobre, no ale wiadomo każda cera jest inna, konkretnej firmy nie polecała.
Lekarka mało konkretna i jakoś mnie nie przekonała do siebie, zobaczymy czy to co mi przepisała zadziała.
A teraz herbatka i papierkowa robota.
Zakochana, pytałam się o kremy dla cery naczynkowej i lekarka powiedziała,że praktycznie, każde dostępne w aptekach są dobre, no ale wiadomo każda cera jest inna, konkretnej firmy nie polecała.
Lekarka mało konkretna i jakoś mnie nie przekonała do siebie, zobaczymy czy to co mi przepisała zadziała.
A teraz herbatka i papierkowa robota.