Widok
Kropusia, baaaardzo powoli, ale do przodu, że tak powiem ;))) Wróciłam do kręcenia kółkiem i walczę codziennie przed obiadem po 30 min., odstawiłam słodycze (a przynajmniej staram się mocno je ograniczać) i czekam na plasterki odchudzające (hmm...), mam nadzieję, że przyjdą w tym tygodniu, to się nimi obkleję i zobaczymy, może do ślubu jakiś efekt będzie... ;)
capivit a+e mam zawsze przy sobie, noszę go w torbie, razem z tabletkami antykoncepcyjnymi i łykam o tej samej porze :) a witaminki leżą w szafce, bo dzielę się nimi z Lubym (on oczywiście też o nich nie pamięta) i przez to zapominam o ich istnieniu =/ ale jak wrócę do domu, to łykam natychmiast! pod warunkiem, że nie zapomnę :P
cześć ja zaglądam na chwilę :)
Niezapominajka, my przyjmujemy kolędę, choć tak jak pisałam w innym wątku ostatnio się nie udało, bo ksiądz przyszedł za wcześnie i jeszcze byłam w pracy.
ja też miałam przygotowane 20 zeta w kopercie, moim zdaniem to ok, szczególnie od młodych ludzi z kredytami na głowie hihihi
zresztą nie czuję się związana z moją parafią, bo jeździmy do Dominikanów w niedziele na mszę, więc tym bardziej...
miłego popołudnia Dziewczyny jak tu potem zajrzę już Was pewnie nie będzie :)
aha, ja też nie pamiętam nigdy o tabletkach ;)
Niezapominajka, my przyjmujemy kolędę, choć tak jak pisałam w innym wątku ostatnio się nie udało, bo ksiądz przyszedł za wcześnie i jeszcze byłam w pracy.
ja też miałam przygotowane 20 zeta w kopercie, moim zdaniem to ok, szczególnie od młodych ludzi z kredytami na głowie hihihi
zresztą nie czuję się związana z moją parafią, bo jeździmy do Dominikanów w niedziele na mszę, więc tym bardziej...
miłego popołudnia Dziewczyny jak tu potem zajrzę już Was pewnie nie będzie :)
aha, ja też nie pamiętam nigdy o tabletkach ;)