Widok

pomoc dla jednej z forumek...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, jedna z naszych forumek potrzebuje pomocy, dosłownie wszelkiej..., niektóre z was będą wiedziały o kogo chodzi bo zobligowały się pomóc w kupnie żywności itp..., dzisiaj do mnie napisała, abym napisała na forum (sama nie ma okazji na nim bywać), że: "szuka pokoi u kogoś czy mieszkania do wynajęcia za opłaty i opiekę-pomoc w domu, bo nie będziemy mieli zaraz gdzie mieszkać i szukam czegokolwiek do mieszkania dla nas". Rodzinka 3-osobowa... Nie napisała gdzie, ale myślę, że jest tak zdesperowana , że weźmie cokolwiek.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam pod opieką rodzinę wielodzietną. Skromni. Religijni. Los ich prześladuje, bo i choróbsko za choróbskiem. I właśnie jedna z córek zaciążyła. Przypadek - guma pękła ponoć.
Chłopak się chciał żenić. Ale mamcia odradziła, bo łatwiej będzie wszak dostawać 300,- czy 400,- alimentów dla całej rodziny, niż dziewczynie wyjść z patologii. Zapłaci albo on albo MOPS.
Doradziłam zatem założenie sprawy już teraz, bo już teraz się alimenty należą, chociaż to "dopiero" połowa ciąży. Nie. Nie założą. Bo jeszcze by się młodzi zeszli...
Pomagałam tej rodzinie od dawna, bo wiem, jak mają ciężko, bo wiem, jak się żyje posiadając niepełnosprawne dziecko. Ba! Wiem, jak to jest tułać się po wynajmach. Ale więcej im nie pomogę. Wiesz, czemu? Bo mają postawę roszczeniową, bo chcą, żeby im *dawać* żarcie, ciuchy, a najlepiej jeszcze forsę.
Za 10 lat owa aktualna 18latka też będzie miała chmarę chorowitych dzieciaków, niewykluczone, że każde po innym ojcu. I będzie miała kupę szmalu z alimentów i świadczeń socjalnych. I nie będzie pracowała, bo jak? Za to będzie pisała na forum "przyślijcie żarcie i ciuchy, dobrzy ludzie". I będzie znajdowała frajerów. Bo będzie skromna.

Wiesz co? Jakbyś poznała mnie osobiście, tak gdzieś na mieście, to w życiu nie wpadłabyś na pomysł, ze mam niepełnosprawne dziecko i czasem brakuje mi na żarcie. .
Od dwóch lat zajmuję się pomocą. I nauczyłam się jednego - kupa ludzi jest zwyczajnie bierna. Nawet nie z chęci wyzyskiwania innych. Nie zastanawiają się nad tym. Tak jest im po prostu wygodniej, łatwiej.
Obyście się nie obudziły z ręką w nocniku. Oby się nie okazało, że mąż Małej nie zarabia tak źle na czarno, tylko po co ona ma iść i kupić ciuchy, albo kaszki, skoro dostanie od Was i z dostawą do domu. A posiadane "pieniążki" prócz opłat - dziwnie się rozchodzą, "bo wszystko takie drogie", bo "ile można jeść zupki na korpusach i makaron na 1001 sposobów?", bo "nie można sobie wszystkiego odmawiać, wiec czemu mąż po ciężkim dniu pracy ma nie walnąć browara?", bo "no w końcu muszę czasem iść do kosmetyczki" .
Oczywiście nie twierdzę, że Mała taka jest. Nie znam jej. Ale to, co czytam, nasuwa mi przed oczy obraz rodzin, którym popędziłam kota, bo prosiły o darowizny, nie o pomoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia tu nie chodzi o to czy warto pomagać czy nie bo to jak dla mnie jest oczywiste:) Ale popieram dziewczyny, które piszą że na dłuższą metę tak się żyć nie da, jeśli pracodawca męża Małej nie wypłaca mu wynagrodzenia to jakoś w to nie wierzę żeby w ogóle wypłacił, więc trzeba uciekać z tego bagna bo pogrążą się jeszcze bardziej:( Jest sporo pracy również takiej bez zawodu, wiem bo aktualnie mąż szuka czegoś bo u niego firma jest ku upadkowi, znalazł w 2 tyg. więc może i małej mąż znajdzie czego mu ogromnie życzę ale trzeba szukać. Może wpisujmy tu ogłoszenia, które znajdziemy gdzieś w necie , może będzie im łatwiej:) Ja chętnie bym wspomogła tak jak kiedyś pisałam ciuszkami ale mam je po córce a Mała ma synka:) Jak coś jestem otwarta na pomoc ciuszkową dla córeczki może innej mamie przyda się parę używanych ubranek:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam pytanie jeżeli mała ma ciężką sytuację to dlaczego nie gotuje sama dla dziecka, przecież to wychodzi dużo taniej niż słoiczki.
tak samo deserki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała ma córkę :) GABRYSIĘ :) dlatego zapamiętałam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mala ma corke
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam do oddania pajace i spiszki, rozm, 56 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to super:) Pewnie pomyliłam z innymi wątkami bo było ich sporo w takim razie jestem w stanie przygotować parę ciuszków, z tym że dołączyłabym się do dziewczyn, które wybierają się do Małej i by wpadły po pakę mieszkam na Morenie:) Ja niestety na razie wybrać się sam nie mogę:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia - w tym tyg. (nie pamiętam do kiedy dokładnie) Mała jest na Morenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy któraś z dziewczyn mogłaby podać mi dokładnie do kiedy mała jest na Morenie i w jakiej części, ewentualnie podać mi adres na maila? Mail w profilu:) Dzięki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam Mała:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, słuchajcie, pare dni temu zrobiłam przelew kolezance organizujacej pomoc dla Malej. Wczesniej wyslalam im paczkę. Czytajac caly watek teraz naszla mnie refleksja ze faktycznie warto postarac sie o pomoc dla nich typu wedka, a nie ryba. SKoro sami nie sa w stanie zorganizowac sobie pracy to warto im pomoc w poszukiwaniach. W koncu mogliby pracowac oboje, zlobek jest przeciez dla ludzi, szczegolnie w tak ciezkiej sytuacji materialnej, gdzie kazde pieniadze sa potrzebne i na wszystko. Chcialabym wierzyc ze moja pomoc dla nich nie przyczyni sie do oczekiwania na kolejny przelew czy prezenty tylko zmobilizuje do dzialania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia - sprawdź maila ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tym żłobkiem to często jest różnie. Teraz pewnie dziecka nigdzie nie zapisze, a żeby prywatnie bądź załatwić opiekunkę to zapłaci tyle, że nie opłaci się jej pracować. Sama się zastanawiałam nad zostawieniem Małej z opiekunką i pójście do pracy. Sama mam znajomą, która jest w sytuacji bez wyjścia i musi iść do pracy nie mając co zrobić z 2,5 letnim dzieckiem. Odechciało mi się pracować jak pomyślałam, że większość mojej wypłaty pójdzie na wynagrodzenie czy to żłobkowe czy opiekunce. Całe szczęście ja nie muszę pracować póki co..

Jednak są inne sposoby. Przede wszystkim to Mąż powinien znaleźć sobie pracę. A Mała mogłaby pomyśleć o jakiejś dorywczej, np. w domu. Opieka nad innym dzieckiem itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie śledziłam dokładnie poprzedniego wątku, więc nie wiem jakie kroki poczynili Mała i jej Mąż żeby znaleźć pracę, ale może warto się zarejestrować jako bezrobotni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Agusia:) Jak tylko skompletuje paczkę to umówię z Małą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy może ktoś napisać jakie ma kwalifikacje Mała i jej mąż???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zadziwia mnie zawiść ludzi piszących że skoro ktoś posiada łącze internetowe to nie jest jeszcze w tak skrajnej sytuacji materialnej i nie ma co o nią prosić.

Internet to żaden luksus to minimum by mieć kontakt ze Światem by efektywnie szukać pracy , by móc pracować przy jednoczesnym opiekowaniu się dziećmi .
Jóź rząd pracuje nad warunkami powszechnego posiadania internetu przez wszystkich co prawda o mniejszej przepustowości ok 1mb/s ale to się stanie standardem
W Szwecji już to wchodzi
Wszelkie formy usprawiedliwienia swojej niechęci udzielenia pomocy są dobre jak i ta powyższa.
Za wszelką cene próbójemy sie oddzielić od ludzi potrzebujących pomocy mamy zakorzeniony kompleks czy to biedy czy bycia nie trendy.
Boimy się biednych , żebraków , niepełnosprawnych tych którym się nie powiodło.
Boimy sie by czasem nie wpisano nas w ten sama grupę ludzi , wiec otaczamy sie luksusowymi , modnymi rzeczami by tylko zakryć biedę by być innymi
Zapominamy wtedy szybko o tych biedniejszych potrzebujach pomocy . Zamykamy sie w swoich pilnie strzeżonych osiedlach by być we swoim sosie.
Wtedy dochodzi krytyka tych potrzebująch , która ma im wyznaczyć im należne miejsce.
ciężko pochylić się nad potrzebującym bo można sie pobrudzić jego problemem
A może czas odwrócić tą złą modę znieczulicy i coś zrobić dla drugiej osoby bo to się w dwójnasób zwraca sam wiele razy miałem na to Dowód
Pomagajmy powtarzam pomagajmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam za błędy ortograficzne skupiłem się nad sensem merytorycznym wypowiedzi....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Internet to nei zaden luksus,czesto ludzie maja go nawet za grosze-to dostep d oinformacji o pracy, o edukacji itp,, motywowac nei trzeba.
Tylko sadze,ze czesc osob uczulajacych na pewne sprawy miala na mysli nei internet a podawanie badz nie wszystkiego na tacy...

Pomagajmy, tak pomagajmy...ale z glowa...bo czasami nadmierna pomocy mozna komus niestety zrobic krzywde...czesc ludzi wowczas przestaje sie sama starac i czeka..przykre ale prawdziwe.

Pomagajmy z glowa, nie tylko z sercem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy moge prosic o adres meilowy do małej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry