Widok

In Vitro - temat tabu? Otwarta księga?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, jestem przekonana, że na tym forum są osoby, które swój cud uzyskały dzięki IVF czyli metodzie invitro. Czy wasze otoczenia o tym wiedzą? Czy jest to może skrzętnie ukrywana tajemnica? Jak się czujecie w tej chwili, gdy biskupi grożą ekskomuniką za poparcie tej metody i gdy chcą wykluczać rodziców z Kościoła? Co na to wasi znajomi? I czy nagroda nobla stała się też waszą nagrodą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Swoją drogą - jak łatwo idzie nam decydować, kiedy człowiek jest człowiekiem, a kiedy nie...
Zauważcie - jak kobieta poroni wyczekiwane dziecko, traktuje je jak człowieka, nawet jeśli było to tzw. puste jajo, coraz częściej chowa je na cmentarzu, uzyskuje akt urodzenia i zgonu, nadając mu imię.
A zarodek przy in vitro to nie człowiek. W tym wypadku tylko ten zarodek, który zagnieździ się w macicy i przyjdzie na świat, ma prawo być nazywany człowiekiem?
Punkt widzenia jak widać, zależy od punktu siedzenia...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"dla mnie zlepek kilku komórek to nie człowiek. Tylko mnie nie zagryźć!!!
Dopiero taka kilkutygodniowa fasolka dociera do mojej świadomości jako mały człowieczek. "

zgadzam się z Izą :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iza, ciekawe myślenie - człowiek jest człowiekiem, dopiero jak go "przypomina" - ale ok, Twoja sprawa, co myślisz;).
Ja swojego myślenia nie zmienię - dla mnie zlepek komórek, jak to nazywacie, to już człowiek, ma już w sobie calutki materiał genetyczny, determinujący kolor włosów, temperament, talenty itp. A zarodki, które giną naturalnie - giną NATURALNIE, bez żadnej ingerencji człowieka, na co nie mamy wpływu i co jest zgodne z naturą.
Agatha, może Cię śmieszą teorie o kazirodztwie, ale fakt faktem - była już podobna afera z dawcami nasienia - ryzyko tutaj jest podobne.
Nie jestem wrogiem postępu, co nie znaczy, że podpisuje się pod klonowaniem czy hodowaniem zarodków na tkanki i organy(bo i takie są przecież "postępowe" pomysły). Postęp - owszem, ale z szacunkiem dla każdej istoty ludzkiej.
Co do in vitro - warto posłuchać nie tylko lekarzy, którzy tych zabiegów dokonują, mając z tego niemałe pieniądze - warto też posłuchać autorytetów w dziedzinie medycyny, którzy mają zastrzeżenia co do tej metody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pisałam o tym chwile temu. No wiem o tym, ale jakoś mi trudno wyłapać granicę kiedy to już jest człowiek. Ale raczej już od poczatku, jak sie łączy, tak mi się wydaje. Ale jak już sie zagnieździ to wtedy już na pewno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria a dla mnie dopiero jak się zagnieździ w macicy. Zapewne wiesz, że wiele takich polączonych kom.jaj i plemników z nas "ucieka" a my sobie z tego nawet sprawy nie zdajemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie zlepek kilku komórek to nie człowiek. Tylko mnie nie zagryźć!!!
Dopiero taka kilkutygodniowa fasolka dociera do mojej świadomości jako mały człowieczek. zapewne dlatego, że poniekąd go przypomina ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, no to nieeee. Chociaż miałam czas, że byłam tak sfilmowana, że wyobrażałam sobie plemniki jako małe latające kijanki z twarzą Madzi i żal mi było ich wywalać ;)))))
Kurka, to jest ciężki temat. W każdym razie nowe życie zaczyna się jak sie łączy plemnik z kom. jajową, to fakt niezaprzeczalny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A plemnik i kom. jajowa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj tam, wy wszystko tak dosłownie. Wiem ze mrozone sa takie kilkukomórkowe, ale skoro 9 tyg zarodek to człowiek to kilkudniowa zygota tez jest człowiekiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tia, bo zarodki mrożone są dziewięciotygodniowe, z bijącym sercem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie zarodek to już dziecko. Kurczę, jak zobaczyłam moją Madzie na usg w 9 tyg ciąży to zdałam sobie sprawę z tego, że mam w sobie prawdziwego, żywego człowieka! Biło juz serce, były raczki i nózki, nikt mi nie powie ze to nie był człowiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wywody o związkach kazirodczych z powodu szerzenia się in vitro są cudne. Nusia, poczytaj Konopielkę (to powinna być lektura obowiązkowa przed zalogowaniem się na forum Rodzina). Tam mieszkańcy Taplar wymyślali jeszcze lepsze następstwa wszelkiego zła idącego z jakąkolwiek zmianą, postępem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie rozbraja rozumowanie - lepiej nie starajmy się o dzieci, bo zarodki zginą.

Kilka komórek dla mnie to nie to samo co dziecko. Dla urodzenia dziecka zdecydowałbym się na wielokrotne tworzenie zarodków, co za tym idzie - utratę większości, a może niestety i wszystkich. To jest dla mnie tak samo normalne, jak tracenie zarodków w trakcie naturalnych starań.

Jeśli by "demokratyczne głosowanie" ustaliło, że nie wolno wcale leczyć niepłodności, bo grupa par leczących się statystycznie traci wielokrotnie więcej zarodków, niż pary całkowicie zdrowe, to co, uznałybyście to za dobre?

Prawo do prokreacji jest jednym z praw człowieka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agatha, Twoje rozumowanie mnie rozbraja - to może w ogóle nie miejmy dzieci, bo przecież i tak kiedyś umrą... jak my i wszyscy ludzie z resztą.
Śmierć naturalna to co innego niż zabicie z premedytacją.
Lekarze sami przyznają, że nie ma w Polsce kontroli nad przeprowadzanymi zabiegami in vitro, nie ma kontroli nad tym, ile się tworzy zarodków, co się dzieje z niewykorzystanymi zarodkami. Zamrażanie ludzi chyba jest trochę "nie halo"... Rozumiem zamrożenie łopatki wieprzowej na gulasz, ale człowieka??
Albo oddawanie zarodków innym parom? To co, niedługo, jak in vitro stanie się popularne i może jeszcze dotowane, na ulicy będą chodzić ludzie będący genetycznym rodzeństwem, nie wiedząc o tym, wiązać się w pary, małżeństwa i mieć dzieci - w związku kazirodczym? Może to mało prawdopodobne, ale przy wolnym żonglowaniu zarodkami możliwe.
Po rak kolejny pokazujecie, jak obca Wam jest rzeczowa dyskusja i argumentacja, a biorą górę negatywne emocje (najazdy na "moherowe berety", księży, złośliwe i chamskie miejscami komentarze świadczą o Was, nie o tych, których obrażacie).
Co do biskupów - mówicie, że mają zająć się kościołem - ale Kościół to przede wszystkim katolicy, którzy też zasiadają w sejmie i moim zdaniem dobrze, że wiedzą o ekskomunice, bo mogą przed podjęciem decyzji posiłować się z sumieniem i zweryfikować swój katolicyzm.
A zdecyduje i tak większość, w demokratycznym głosowaniu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
50% zarodków ginie w sposób naturalny w organizmach kobiet. Od tej pory wszystkie kończycie jakiekolwiek starania o dzieci, żeby nie uśmiercić przypadkiem zarodka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety nie jest tak ze wszystkie zarodki trafiaja do kobiet. tu jest mnostwo procesow o to ze jedno z partnerow po rozstaniu chce zniszczenia a drugie wszcepienia czesto koncza sie zniszczeniem. ogolnie facet nie chce placic na dzieci jezeli by sie takie narodzily.
po drugie czesc trafia do badan i jest zrodlem komorek macierzystych. a co do adopcji to dana para musi sie zgodzic na to a nie kazdy chce.
moze zadkie przypadki ale sa gdy in vitro jest ze wzgledow chorob genetycznych w rodzinie, gdzie wszystkie zarodki z dana choroba genetyczna sa niszczone.
ogolnie ciezki temat. nigdy bym nie potepila zadnej osoby jezeli sie na to by zdecydowala - to jest bardzo indywidualna decyzja. Kosciol ma prawo wyrazac swoje zdanie, a ludzie maja prawo podejmowac wlasne decyzje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabrać do domu w postaci "gotowych" dzieciaczków, chyba, co? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale nawet to co? Zamrożone komórki jajowe też dają do domu? Bo teraz znowu nie wiem czy ja coś źle zrozumiałam czy co? Pytam z ciekawości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gazeta, właśnie też chciałam zacytować ;)) Bo głupia nie jestem i wiem co to komórka jajowa a co to zarodek. Agag mogłaby się teraz przyznać do błędu i przeprosić, bo nas zbeształa a racji nie miała i sama się walnęła, może z tych wszystkich emocji błąd jej sie wkradł a ona zaraz nas atakuje zamiast jeszcze raz przeczytać to co napisała ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ją ogranicza ;-)
koniec. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry