Widok

starające się pt.''Wiosna i Bociany''

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Aby tradycji stało się zadość to i ja zakładam nowy wątek.Dlaczego taki tytuł bo nareszcie przyszła wiosna i jest mnóstwo bocianów zauważyłyście jestem już czwartą osobą w przeciągu paru dni którą odwiedził bocian.Dziewczyny po prawie dwóch latach nareszcie mi się udało. Jestem w ciąży .Ciekawa jestem która będzie następna bo czuję że to nie koniec lecz dopiero początek................
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba mieć nadzieję,że w końcu wszystkim nam się uda zafasolkować i szczęśliwie donosić ciążę!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wiem, ze nie powinnam sie nakrecac ale same wiecie jak to jest...
Chcialabym juz:( Do konca tygodnia sie pewnie dowiem lub na poczatku przyszlego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj wiem,wiem - najgorsze to czekanie! :(
Oby nie przyszła do Ciebie @!!!
A ja właśnie wróciłam z bety i wyniki dopiero koło 19-tej.
Trochę się denerwuję,ale nie sądzę,żeby to była ciąża mimo,że wciąż utrzymuje się tempka powyżej 37.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mimo wszystko trzymam za Ciebie kciukaski:) Od razu napisz jak odbierzesz bete.
Ja chyba bety nie bede robic chociaz mnie mocno kreci a popczekam na @... tak jak szybciej pisalam dopiero jak mi sie opozni mocno to zrobie, tak nie chce znowu widziec tego wyniku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawa jestem czy jest nam pisane miec dzidziusia przed adopcja czy po a moze tylko adoptowane dzieciatko... Adoptowanego synusia mozemys ie spodziewac najwczesniej maj czerwiec, a szczerze mowiac sama nie wiem co bym zrobila jakbym teraz byla w ciazy, przed adopcja. Od wszystkich wokol slysze ze wiadomo co, przelozyc adopcje lub z niej zrezygnowac, ale zrezygnowa cnie zrezygnujemy na pewno! Do konca zycia bym tego sobie nie wybaczyla i chyba nigdy nie bylabym w 100% szczesliwa nawet majac swoje biologiczne dziecko. Po prostu marzymy aby jakies istotce podarowac dom i milosc... Serce nam podpowiada zeby w razie jakby tak wyszlo nic nie przekladac i wtedy kiedy dziecko zostaloby dla nas odnalezione, wtedy byloby z nami, nawet gdyby roznica miedzy naszymi dziecmi miala byc nieznaczna, a rozum podpowiada ze byloby ciezko z dwoma niemowlakami naraz chociaz... A jakby sie sytuacja odwrocila i po adopcji od razu bym zaszla, cos by sie odblokowalo, wtedy nie mialabym wyboru,mialabym 2 malenstwa naraz :D
Tak sobie gdybie... Jak znam zycie, to tak moze byc...albo dlugie lata nie mam dzieci albo jak juz bede miec to dwojke naraz heh :) Tak z xciekawosci na zas zapytam, jak byscie wtedy zrobily? 2 niemowlaczki naraz czy adopcje przelozylybyscie na troszke pozniej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki slonko!
Ja w sumie musiałam dziś zrobić betę dla własnego spokoju i podjęcia odpowiedniej decyzji,ponieważ w przyszłym tygodniu szykuje mi się wyjazd służbowy na miesiąc i jak beta będzie pozytywna,to nigdzie nie jadę. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko wiem w jakiej jesteś sytuacji ale uważam,że za dużo myślisz o ciąży. Przepraszam bo to w Twojej sytuacji zapewne nie jest łatwe tak po prostu nie myśleć, ale wiem po sobie,że jak liczyłam dni płodne, temperaturę i Bóg wie co jeszcze to nic z tego nie wychodziło. Organizm jest tak skonstruowany niestety,że im bardziej pragniemy dziecka tym gorzej wychodzi. Może odpuść myślenie o ciąży i myśl o adopcji a w trakcie może coś się wydarzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
obcielo mi watek... :/ Tam wyzej mialo byc ze nie chce znow widziec wyniku bety ponizej 1... Ten wynik mnie przesladuje, dlatego zrobie bete jak cos bedczie an to wskazywalo...
A teraz niby mam jakies tam objawy jak czeste sikanie, jak bolace piersi(auć), jak mdlosci, 1raz wymioty ale sama zdaje sobie sprawe ze u mnie to moga byc zarowno objawy ciazy jak i zblizajacego sie okresu bo wtedy tez mnie bola piersi, czesciej biegam do lazienki, a kiedys mnie nawet mdlilo... Takze jest 50/50... szanse sa choc mialo ichw tym m-cu nie byc, ale sa ale taka pewna to wcale nie jestem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak,ja przed miesiączką mam podobne objawy do tego stopnia,że jak parę lat temu zaszłam w ciążę (planowaną),to zorientowalam się dopiero w 5 czy 6 tygodniu,ponieważ test z apteki robiony dzień przed spodziewaną @ wyszedł negatywny,@ dostałam o czasie,była bardziej skąpa i trwała tylko 2 dni,ale podbrzusze caly czas bolało tak,jak tuż przed,więc pomyślałam,że dopiero się rozkręci,ale się nie rozkręciła,a piersi nadal były pełniejsze i obolałe.A że byłam zagranicą i miałam stresującą pracę i @ często się wtedy opóźniała,to nie było dla mnie nic niezwykłego. :( Dopiero,jak zaczęłam mieć lekkie nudności,zawroty głowy i drażnił mnie zapach mięsa,kawy itp. stwierdziłam,że to chyba jednak fasolka. :)
Dopiero wtedy na teście ciążowym były 2 grube krechy! mam go do dziś - na pamiątkę. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podczytuje sobie wasze watki i zycze wam aby sie udalo. Slonko moim zdaniem za bardzo nakrecasz sie na ciaze i adpocje. dopnij najpierw jedno czyli adpocje do konca a potem sie ciesz z adoptowanego dziecka. Ja nie moge sie cieszyc z czegos czego nie ma a w zyciu roznie moze sie zdazyc wiec wole sie nie nakrecac. Tak samo z twoja ciaza. jak zajdziesz to wtedy pomyslisz co dalej a nie teraz kiedy a ni w ciazy nie jestes ani nie masz adoptpwanego dziecka.
Nie pisze tego po zlosci ale w dobrej mierze, po prostu nie moge czytac twojego nakrecania sie na cos czego nie ma
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak moi rodzice sie dowiedzieli o adopcji i tamtego dnia porobowali nas pzrekonac zeby sie starac naturalnie bo po co adoptowac, ostatecznie niby to przyjeli ale powiedzieli ze musza sie przewietrzyc (poszlismy na spacer, chyba musieli odetchnac) tak do dzis omijaja temat dziecka szerokim lukiem... Unikaja tego tematu, nie wiem z czego to wynika, nie moga sie z tym pogodzic, musza przetrawic czy mysla ze to nasz jakis kaprys chwili ale zrezygnujemy i nie ma co roztrzasac...

Moze i racja, ze powinnam myslec glownie o adopcji, skupic sie na tym to moze cos w miedzyczasie... Pisalam tylko o odczuciach jakie obecnie mam chociaz nie za bardzo wierze w to, ze moze to To i nawet gdyby jednak to pewnie ktos musialby mnie uszczypnac. Najgorzej ze w sprawie adopcji nic sie na razie nie dzieje, bo dopiero od stycznia zacznie sie cos dziac, a teraz jeden wielki przestoj...Niby taka ciaza adopcyjna a praktycznie glucha cisza bo w normalnej ciazy to jednak ciagle sie cos dzieje, dzidzia kopie, nie wiem mdli, chodzi sie na usg a tutaj jendo co pozostaje to czytac ksiazki o adopcji bo nawet na lozeczka czy wozki jeszcze za szybko.

Ponawiam pytanie do Was dziewczyny, ktore napisalam wyzej, o tym czy w przypadku zaciazenia przekladalybyscie adopcje na pozniejszy czas czy nie i wtedy 2 niemowlaczki:P Tak z ciekawosci pytam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze nie wiadomo,czy nie ma,a my nie wmawiamy sobie różnych objawów - po prostu piszemy,jak jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokladnie :) Ja wrecz raczej obastawiam ze nie jestem w ciazy, pisze tylko co by bylo gdybym zaszla, czy to teraz czy w ciagu tego roku do adopcji a rok to duzo czasu. A co do tego cyklu to na nic sie nie nakrecam tylko jak siwa34 napisala, pisze tylko co mi jest aktualnie bez wyolbrzymiania jakis "objawow", wymyslania, tylko stan faktyczny,nie wiem czym spowodowany...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko - może Twoi rodzice po prostu bardziej trzeźwo patrzą na życie. Pewnie teraz unosi Cię euforia i radość, że zdecydowaliście się na adopcję, ale życie nie jest takie kolorowe. Dzieci kierowane do adopcji pochodzą zazwyczaj z zaniedbanych rodzin, gdzie kobieta nie dba o to, że jest w ciąży. W ośrodkach adopcyjnych trzeba zaznaczyć na jakie wady, choroby, opóźnienia zgadzacie się. Moja koleżanka, na pytanie (już po kwalifikacji, kursie) jak ma spożytkowac dobrze czas w oczekiwaniu na telefon o dziecku, usłyszała, że najlepiej jak poczyta jak najwięcej o chorobach, które najczęściej dotykają wcześniaki. Nie pisze tego, żeby Ciebie zdołować, ale może trochę bardziej zrozumiesz swoch rodziców. Ja sporo dowiedziałam się o adopcji na stronach nasz-bocian. Polecam. :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę Slonko że powinnaś znaleźć takie forum, w którym poruszane są kwestie adopcji od a do z. Tu myślę,że puki co nie znajdziesz odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytań.
Polecałam Ci kiedyś już to forum, na prawdę znajdziesz tam pomoc:)

http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=25

http://forum.gazeta.pl/forum/f,581,Adopcja.html

i wiele innych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kto powiedzial ze ja sie nie udzielam na innym forum? Z bociana np korzystam juz od dawna i wszystko co mnie interesuje dotyczace adopcji juz wiem albo sie tam dowiedzialam... Was tez pytaniami o to nie zadreczam, zadalam tylko czystyo "gdybajace pytanie" o to czy zdecydowalybyscie sie na 2 dzieci w rownym wieku naraz, jakby tak sie zbiegly losy... (bo chyba o to chodzi ze zaproponowalas mi te fora)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam!
Zafasolkowanym bardzo, bardzo gratuluję !

My dzisiaj byliśmy na pierwszej rozmowie w Ośrodku Adopcyjnym, w poniedziałek złożymy papiery i chyba uda nam się załapać na kurs we wrześniu :)
Panie naprawdę miłe i pomocne. Od razu sprowadzają na ziemię mówiąc że dzieci do 1 roku jeszcze mogą "ukrywać" różnego rodzaju choroby i powinniśmy przemyśleć czy napewno chcemy dziecko w takim wieku.

Moi rodzice przyjeli wiadomość o adpocji ze zrozumieniem i nawet się ucieszyli. Teściowie jeszcze nie wiedzą ale myślę że zareagują podobnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej to szybciutko Wam sie udalo :) A mowili Wam ile czasu mozecie sie spodziewac ze czeka sie na dzieciatko? Zdecydowaliscie sie na dzidzie do roku czy jeszcze sie zastanawiacie? Plec dowolna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
/rozumiem ze to osrodek poza trojmiastem ze tak szybko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko wywnioskowałam tylko z Twoich wypowiedzi,że nurtują Cię pewne pytania związane z adopcją, i nie odbieraj tego co Ci zaproponowałam jako nagonkę na Ciebie po prostu chciałam Ci pomóc. Pytań odnośnie adopcji zadałaś wiele nie tylko te ostatnie dlatego zaproponowałam Ci te fora. Nie sądzę aby osoby, które nie są wtajemniczone w temat adopcji dały Ci jasny obraz całej tej długiej drogi. Może załóż osobny wątek jak Adopcja i może łatwiej będzie Ci komunikować się z osobami które wiedzą co i jak. Oczywiście nie myśl,że ktoś Cię tu nie chce ale wątek starające się, kiedy wiele kobiet w tym wątku cieszy się z upragnionych 2 kreseczek pewnie nie raz łza Ci się w oku zakręciła. Oczywiście życzę Ci ciąży z całego serducha, ale mam wrażenie że adopcja jest dla Ciebie wypełnieniem pustki, jaką jest tęsknota za biologicznym dzieckiem. Jakoś paręnaście wątków wcześniej pisałaś że oddajesz się na razie tylko adopcji i to całkowicie, ale widzę że powrócił temat ewentualnej ciąży i wydaje mi się że już nie jesteś tak mocno pewna tego co wcześniej. Oczywiście nie twierdzę że to źle że próbujecie nadal, ale widzę że masz teraz problem gdyby pojawiły się dwie istotki na raz.

Przepraszam za mój wywód, mam nadzieję że się nie gniewasz nie mam do Ciebie nic, wręcz przeciwnie trzymam za Ciebie kciuki od samego początku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry