Widok
Mamusie marcowo-kwietniowe 2012 *15*
Witam w kolejnym wątku:)
Linki do poprzednich wątków:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-marcowo-kwietniowe-20122-t263517,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-3-t275013,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-4-t280813,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-5-t287402,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-6-t291476,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-7-t294486,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-8-t298719,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-9-t302674,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-10-t306719,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-11-t308485,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-12-t309629,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-13-t312403,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-14-t314924,1,130.html
ROZPAKOWANE:
10 luty (ptp 03.03.) -Alicja, szpital Wejherowo, SYN, 3.300
14 luty (ptp 01.03.) -Zosiaa ,szpital Zaspa ,synek Jaś 3700g ,57 cm CC
25 luty (5/12.03) -Weroska ,szpital Kartuzy,synekTymoteusz,4600g,57cm SN
28 luty (10.03) - Anka1984,Wejherowo,synek Kacper,3715g.,58 cm SN
29 luty (08.03) - emilkaaa, szpital Zaspa, córeczka Wiktoria, 3480g, 55cm SN
3 marca - Kinia83, szpital Zaspa, córeczka Emilka, 3520g, 55cm SN
4 marca (09.03) - malinka_pinka, Redłowo, córeczka Kalina, 3640g; 54cm SN
DWA W JEDNYM:
Marzec 2012r.
07 Marca - loca-daga - córeczka Pola:) - szpital Zaspa
08 Marca - emilkaaa - córeczka Wiktoria - Szpital Zaspa
08 Marca - Lena-p córka Julcia - Szpital Zaspa
08 Marca - bluagnes - córeczka
10 Marca - agnieszkaj - synek Adrian
11 Marca - kunegunda81- synek (chyba Mikołaj ;-)
14 Marca - pasekwkropki - synek
15 Marca - Kajaka31
21 Marca - Martyna_P_ synek Kajetan
22 Marca - crocodile - Pruszcz - synek Dominik - Szpital Zaspa
23 Marca - ega76 - synek Patryk, Szpital ZASPA/Swissmed
24 Marca - lili - szpital Zaspa, synek Leon
27 Marca - Sanita -szpital Zaspa
29 Marca - MajowaMaja - córeczka Hania - Szpital Zaspa,
Kwiecień 2012r.
01 Kwiecień - chilly_aga
03 Kwiecień - Marta J. - Córeczka Helenka- Bydgoszcz
04 kwietnia - Ola_M - synek Antoś kliniczna/ redłowo?
05 Kwiecień - misiulina , CÓRKA ,SZPITAL ZASPA
07 Kwiecień - idaiza, córeczka, szpital Kliniczna
09 Kwiecień - emmii21- synek Ignaś
10 Kwiecień - Eta30 -synek KLINICZNA
11 kwiecień - ania1988- synek, może Mikołaj :*
11 kwietnia - Finka - synek (Julian?), Helsinki
12 Kwiecień - Polcia, synak Mikołaj, Szpital Swissmed lub Kliniczna
14 Kwiecien - kasia222
15 Kwiecień - wiolka8312-synek
15 Kwiecień - Katka_Gdynia - synek Jasiu, szpital Redłowo/Zaspa
16 Kwiecień - Podwojnamama
17 kwiecień - Alis, synuś Mateusz, Szpital Wejherowo
17 Kwiecień - Agniuszka-synuś Olaf :)
17 kwiecień - ilonka82
20 kwiecień - Haniulek2 , córeczka
21 Kwiecień - 007angel, córeczka Amelia - szpital Kliniczna,
22 Kwiecien - slicznotkaa - córka Alicja :-)
23 Kwiecień - AgaB - syn Antoś
25 Kwiecień - roxi - córeczka - Szpital Zaspa
27 kwiecień - lullu - córeczka Marta, Warszawa
30 kwiecień - Angel 8338- córeczka, Kliniczna
Linki do poprzednich wątków:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-marcowo-kwietniowe-20122-t263517,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-3-t275013,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-4-t280813,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-5-t287402,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-6-t291476,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-7-t294486,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-8-t298719,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-9-t302674,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-10-t306719,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-11-t308485,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-12-t309629,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-13-t312403,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowo-kwietniowe-2012-14-t314924,1,130.html
ROZPAKOWANE:
10 luty (ptp 03.03.) -Alicja, szpital Wejherowo, SYN, 3.300
14 luty (ptp 01.03.) -Zosiaa ,szpital Zaspa ,synek Jaś 3700g ,57 cm CC
25 luty (5/12.03) -Weroska ,szpital Kartuzy,synekTymoteusz,4600g,57cm SN
28 luty (10.03) - Anka1984,Wejherowo,synek Kacper,3715g.,58 cm SN
29 luty (08.03) - emilkaaa, szpital Zaspa, córeczka Wiktoria, 3480g, 55cm SN
3 marca - Kinia83, szpital Zaspa, córeczka Emilka, 3520g, 55cm SN
4 marca (09.03) - malinka_pinka, Redłowo, córeczka Kalina, 3640g; 54cm SN
DWA W JEDNYM:
Marzec 2012r.
07 Marca - loca-daga - córeczka Pola:) - szpital Zaspa
08 Marca - emilkaaa - córeczka Wiktoria - Szpital Zaspa
08 Marca - Lena-p córka Julcia - Szpital Zaspa
08 Marca - bluagnes - córeczka
10 Marca - agnieszkaj - synek Adrian
11 Marca - kunegunda81- synek (chyba Mikołaj ;-)
14 Marca - pasekwkropki - synek
15 Marca - Kajaka31
21 Marca - Martyna_P_ synek Kajetan
22 Marca - crocodile - Pruszcz - synek Dominik - Szpital Zaspa
23 Marca - ega76 - synek Patryk, Szpital ZASPA/Swissmed
24 Marca - lili - szpital Zaspa, synek Leon
27 Marca - Sanita -szpital Zaspa
29 Marca - MajowaMaja - córeczka Hania - Szpital Zaspa,
Kwiecień 2012r.
01 Kwiecień - chilly_aga
03 Kwiecień - Marta J. - Córeczka Helenka- Bydgoszcz
04 kwietnia - Ola_M - synek Antoś kliniczna/ redłowo?
05 Kwiecień - misiulina , CÓRKA ,SZPITAL ZASPA
07 Kwiecień - idaiza, córeczka, szpital Kliniczna
09 Kwiecień - emmii21- synek Ignaś
10 Kwiecień - Eta30 -synek KLINICZNA
11 kwiecień - ania1988- synek, może Mikołaj :*
11 kwietnia - Finka - synek (Julian?), Helsinki
12 Kwiecień - Polcia, synak Mikołaj, Szpital Swissmed lub Kliniczna
14 Kwiecien - kasia222
15 Kwiecień - wiolka8312-synek
15 Kwiecień - Katka_Gdynia - synek Jasiu, szpital Redłowo/Zaspa
16 Kwiecień - Podwojnamama
17 kwiecień - Alis, synuś Mateusz, Szpital Wejherowo
17 Kwiecień - Agniuszka-synuś Olaf :)
17 kwiecień - ilonka82
20 kwiecień - Haniulek2 , córeczka
21 Kwiecień - 007angel, córeczka Amelia - szpital Kliniczna,
22 Kwiecien - slicznotkaa - córka Alicja :-)
23 Kwiecień - AgaB - syn Antoś
25 Kwiecień - roxi - córeczka - Szpital Zaspa
27 kwiecień - lullu - córeczka Marta, Warszawa
30 kwiecień - Angel 8338- córeczka, Kliniczna
Finka ja przeleżałam wczorajszy wieczór z nogami w górze i też się modliłam żeby się nic nie ruszyło szczególnie że jak byłam mała to lunatykowałam jak była pełnia, no i sama urodziłam się w pełnię więc ma ona na mnie jakiś dziwny wpływ.
Marta to że czas najwyzszy zwolnić powtarzam sobie od jakiegos czasu, a dalej chodzę na spaceru chociaż teraz bardziej się turlam z Gdyni do Sopotu na molo, a zdaży mi się nawet poprzestawiać meble bo mi coś ciągle w ustawieniu nie pasuje.
A co do kaszli i katarów próbowałaś miodu z masłem i mlekiem? albo herbatki imbirowej mi pomaga, chociaż i tak bez wyleżenia i wygrzania żadko co działa :(
Finka co do kiełbasy i chrzanu to nie byłabym chyba pewna czy będzie w Finlandii, ale słyszałam że w niektórych krajac skandynawskich wyżywienie wygląda tak że przyjeżdża kucharz z bufetem dla mam karmiących piersią lub niei sobie można wybrac na co się ma ochotę, ogólnie kraje skandynawskie sa bardzi przychylne dla rodzących dlatego zazdroszczę ci trochę że masz tam takie warunki za jakie tu trzeba strasznie dużo płacić, sama jak w szwecji się dowiedziałam w szpitalu że jestem w ciąży i że chcieli pare rzeczy sprawdzić zostawili mnie na jedną dobę widziałam ich opiekę, niesamowite. Ech czy do nas to kiedyś przyjdzie....
Też planuję swojego synka termin, chociaż codziennie skurcze mi pokazują, że chyba nie mam co planować, ale codziennie mu powtarzam żeby czekał na wiosnę :) więc odliczam do 21 marca jeszcze tylko 11 dni :) Mam nadzieję że się uda.
Pasek ja przedwczoraj poszłam do fryzjera i obok był sklep z pięknymi kolorowymi ciuszkami takimi wiosennymi, stwierdziłam że jak już fryzurą poprawiłam sobie humor to ciuchy mi go nie zepsują, zakochałam się w zielonej sukience i chwyciłam ją do przymieżalni też planowany rozmiar, chociaż mi głównie w brzuch poszło i łydki, babka jak mnie zobaczyła z tą sukienką zmierzającą do przymierzalni aż się spytała czy może zobaczyć :) ja jej na to że na siłę wkładać nie będę i jej nie podrę a ona że tylko by chciała zerknąć bo sama jest w ciąży i chce zobaczyć czy da sie nosić ciuchy normalne a nie ciążowe :) haha , sukienka super weszła tak jak zakładałam normalnie, babka w szoku powiedziała że ślicznie, a ja na to że ślicznie to będzie jak mi brzuch zniknie i znowu jakiś biust będe miała bo na razie moja miseczka A w porywach B wygląda jak fałda tłuszczu przy tej piłce lekarskiej :)Mina bezcenna :) ale mam już fryzjera odcaczonego i sukienkę na wyjście ze szpitala.
Marta to że czas najwyzszy zwolnić powtarzam sobie od jakiegos czasu, a dalej chodzę na spaceru chociaż teraz bardziej się turlam z Gdyni do Sopotu na molo, a zdaży mi się nawet poprzestawiać meble bo mi coś ciągle w ustawieniu nie pasuje.
A co do kaszli i katarów próbowałaś miodu z masłem i mlekiem? albo herbatki imbirowej mi pomaga, chociaż i tak bez wyleżenia i wygrzania żadko co działa :(
Finka co do kiełbasy i chrzanu to nie byłabym chyba pewna czy będzie w Finlandii, ale słyszałam że w niektórych krajac skandynawskich wyżywienie wygląda tak że przyjeżdża kucharz z bufetem dla mam karmiących piersią lub niei sobie można wybrac na co się ma ochotę, ogólnie kraje skandynawskie sa bardzi przychylne dla rodzących dlatego zazdroszczę ci trochę że masz tam takie warunki za jakie tu trzeba strasznie dużo płacić, sama jak w szwecji się dowiedziałam w szpitalu że jestem w ciąży i że chcieli pare rzeczy sprawdzić zostawili mnie na jedną dobę widziałam ich opiekę, niesamowite. Ech czy do nas to kiedyś przyjdzie....
Też planuję swojego synka termin, chociaż codziennie skurcze mi pokazują, że chyba nie mam co planować, ale codziennie mu powtarzam żeby czekał na wiosnę :) więc odliczam do 21 marca jeszcze tylko 11 dni :) Mam nadzieję że się uda.
Pasek ja przedwczoraj poszłam do fryzjera i obok był sklep z pięknymi kolorowymi ciuszkami takimi wiosennymi, stwierdziłam że jak już fryzurą poprawiłam sobie humor to ciuchy mi go nie zepsują, zakochałam się w zielonej sukience i chwyciłam ją do przymieżalni też planowany rozmiar, chociaż mi głównie w brzuch poszło i łydki, babka jak mnie zobaczyła z tą sukienką zmierzającą do przymierzalni aż się spytała czy może zobaczyć :) ja jej na to że na siłę wkładać nie będę i jej nie podrę a ona że tylko by chciała zerknąć bo sama jest w ciąży i chce zobaczyć czy da sie nosić ciuchy normalne a nie ciążowe :) haha , sukienka super weszła tak jak zakładałam normalnie, babka w szoku powiedziała że ślicznie, a ja na to że ślicznie to będzie jak mi brzuch zniknie i znowu jakiś biust będe miała bo na razie moja miseczka A w porywach B wygląda jak fałda tłuszczu przy tej piłce lekarskiej :)Mina bezcenna :) ale mam już fryzjera odcaczonego i sukienkę na wyjście ze szpitala.
Ola sukienki bym się chyba nie odważyła teraz kupować, więc podziwiam Twoją odwagę :)
W tej ciąży wyglądam praktycznie tak samo jak w poprzedniej, więc liczę, że tak jak i poprzednio szybko wrócę "do normy". A płaszczyk zielony - wiosenny, tak jak i pogoda dzisiaj...
Już naprawdę mogłabym urodzić, bo mam straszną ochotę na dłuuugi spacer nad morzem, a teraz już po 15 minutowym spacerze jestem wykończona i zasapana :/
W tej ciąży wyglądam praktycznie tak samo jak w poprzedniej, więc liczę, że tak jak i poprzednio szybko wrócę "do normy". A płaszczyk zielony - wiosenny, tak jak i pogoda dzisiaj...
Już naprawdę mogłabym urodzić, bo mam straszną ochotę na dłuuugi spacer nad morzem, a teraz już po 15 minutowym spacerze jestem wykończona i zasapana :/
Pasekwkropki ale to taka elastyczna dzianinkowa :) weszła bez najmniejszych oporów na wiosnę będzie jak ulał, tym bardziej że wchodzę we wszystkie moje sukienki sprzed ciąży :) hihi nawet mi ostatnio koleżanka powiedziała że mi talii zazdrości bo wyglądam tak jakby mi kto piłkę włożył pod sukienkę :) mam taki bardzo do przodu brzuszek bardzo wystający, dlatego mój biust miseczka A w ogóle przestał istnieć :) haha, tylko łydki 2x większe niż normalnie ale na łydki sie sukienki nie zakłada. Za to w spodnie już nawet moje ciążowe sie nie mieszczę. Dziwne to ubieranie sie w ciąży :)
Witam sie w nowym wateczku, sobotnio!
Kaczucha, ja (odpukac) cholestazy nie mam i nie kojarze, zeby ktoras z dziewczyn u nas miala. Wrzuc moze w wyszukiwarke forum, w kilku watkach przewijal sie ten temat. A Ty masz stwierdzona, czy podejrzewasz?
Ola, a propos warunkow w szpitalach skandynawskich, to rzeczywiscie sa bardzo dobre. Spakowalam sie na podstawie tego, co nam powiedzieli na takim spotkaniu-zwiedzaniu, i wyszlo, ze mam maly plecak z kosmetyczka, klapkami i kilkoma drobiazgami osobistymi (a pamietam swoja megatorbe podrozna poprzednim razem, gdy rodzilam na Zaspie). Dostaje sie tez wyprawke itp. Ale wiesz, mimo wszystko chyba wolalabym byc teraz w Polsce, zawsze to jednak jestes "u siebie". No, ale serce nie sluga ;)
Marta, ja tez przerabialam siedzenie tygodniami sama, z mezem na skypie / telefonie, znam ten bol. Dlatego koniec koncow jestesmy teraz tu, gdzie jestesmy... Niestety, nie ma idealnego rozwiazania.
Sluchajcie, ja juz mam takie cisnienie, zeby ubierac sie nieciazowo i wiosennie, ze chyba dzis zamowie buty (wpadly mi jedne w oko z Baty). Sukienki bym sie nie odwazyla przymierzac, ale bluzke jakis czas temu tez kupilam, chodzilo mi glownie o to, jak bedzie lezec w ramionach, brzuch wcisnelam, ale bluzka konczyla sie w jego polowie, hehe...
Kaczucha, ja (odpukac) cholestazy nie mam i nie kojarze, zeby ktoras z dziewczyn u nas miala. Wrzuc moze w wyszukiwarke forum, w kilku watkach przewijal sie ten temat. A Ty masz stwierdzona, czy podejrzewasz?
Ola, a propos warunkow w szpitalach skandynawskich, to rzeczywiscie sa bardzo dobre. Spakowalam sie na podstawie tego, co nam powiedzieli na takim spotkaniu-zwiedzaniu, i wyszlo, ze mam maly plecak z kosmetyczka, klapkami i kilkoma drobiazgami osobistymi (a pamietam swoja megatorbe podrozna poprzednim razem, gdy rodzilam na Zaspie). Dostaje sie tez wyprawke itp. Ale wiesz, mimo wszystko chyba wolalabym byc teraz w Polsce, zawsze to jednak jestes "u siebie". No, ale serce nie sluga ;)
Marta, ja tez przerabialam siedzenie tygodniami sama, z mezem na skypie / telefonie, znam ten bol. Dlatego koniec koncow jestesmy teraz tu, gdzie jestesmy... Niestety, nie ma idealnego rozwiazania.
Sluchajcie, ja juz mam takie cisnienie, zeby ubierac sie nieciazowo i wiosennie, ze chyba dzis zamowie buty (wpadly mi jedne w oko z Baty). Sukienki bym sie nie odwazyla przymierzac, ale bluzke jakis czas temu tez kupilam, chodzilo mi glownie o to, jak bedzie lezec w ramionach, brzuch wcisnelam, ale bluzka konczyla sie w jego polowie, hehe...
Melduję się... a myślałam, że pozwolicie, by Loca otworzyła nowy wątek już w wersji rozpakowanej;)
Kaczucha - jest jedna dziewczyna z chomeostazą (jesli nazwy nie przekręciłam teraz pisząc), ale zabij mnie, nie mogę teraz sobie nicku skojarzyć
Mnie brzuch bardzo szybko urósł - już w pierwszym trymestrze nie dało się nie zauważyć ciąży u mnie, a spodnie ciążowe wciagałam na tyłek w 3 miesiącu, bo normalne nie dawały rady (tzn dawały radę, ale co za przyjemniość siedzenia ze ściśniętym w połowie brzuchem).
Ja generalnie zawsze uwielbiałam mocno dopasowane (w pasie) spódniczki - odeszły w trymiga, czy bluzeczki - teraz cieprpię, bo mam raptem 3 czy 4 t-shirty, które mogę nosić, by mi jeszcze brzuch zasłaniały, a reszta niewiele większa od stanika sportowego;)
Ale na szczęście jest kilka ciuchów - tunika, luźna (przed ciążą) sukienka, które fajnie opinają i wyglądają...
jednak sklepy odzieżowe omijam z daleka - choć waga ciągle +10 (a nawet trochę mniej, bo się waha i te +10 to był najwyższy pomiar), to w pasie +35 i już nawet kurtka zimowa, którą kupiłam na jesieni i pakowałam się w nią jak w namiot, okazała się teraz niekoniecznie za mała...
Wczoraj umówiliśmy dowóz kanapy na środę, więc dziś sprzątanie z półek, jutro przyjedzie brat i kumpel, by powystawiać meble z sypialni - ciekawa jestem, jak dam radę 3 noce spać na materacu (z łóżka) na podłodze - tzn nie tyle spać, co z niego wstawać...
I stanowczo zapowiedziałam, że w przysżłym tygodniu, w czwartek ostatni raz jadę do pracy! A potem nieh sie dzieje, co chce:P Ja muszę urządzić nam sypialnię, zrobić drugie pranie ciuszków, poprasować, przygotować torbę i korzystać z wiosennej pogody chodząc na spacery!!!
Nie wiem, czy czytacie Pordanik Domowy - w najnowszym numerze jest artykuł nt. fotografii porodowej - czyli zamawiacie profesjonalnego fotografa (najczęście babeczkę), który robi reportaż z porodu (oczywiście bez krocza itp). Z jednej strony fajne, bo może złapać kadry, których tatuś czy położna nie złapią - jakąś tam minę taty, gest przy nowonarodzonym, wysyłanie smsów, gesty miłości między rodzicami itd... Ale nie wiem, czy potrafiłabym się rozluźnić przy takiej "sesji"
Kaczucha - jest jedna dziewczyna z chomeostazą (jesli nazwy nie przekręciłam teraz pisząc), ale zabij mnie, nie mogę teraz sobie nicku skojarzyć
Mnie brzuch bardzo szybko urósł - już w pierwszym trymestrze nie dało się nie zauważyć ciąży u mnie, a spodnie ciążowe wciagałam na tyłek w 3 miesiącu, bo normalne nie dawały rady (tzn dawały radę, ale co za przyjemniość siedzenia ze ściśniętym w połowie brzuchem).
Ja generalnie zawsze uwielbiałam mocno dopasowane (w pasie) spódniczki - odeszły w trymiga, czy bluzeczki - teraz cieprpię, bo mam raptem 3 czy 4 t-shirty, które mogę nosić, by mi jeszcze brzuch zasłaniały, a reszta niewiele większa od stanika sportowego;)
Ale na szczęście jest kilka ciuchów - tunika, luźna (przed ciążą) sukienka, które fajnie opinają i wyglądają...
jednak sklepy odzieżowe omijam z daleka - choć waga ciągle +10 (a nawet trochę mniej, bo się waha i te +10 to był najwyższy pomiar), to w pasie +35 i już nawet kurtka zimowa, którą kupiłam na jesieni i pakowałam się w nią jak w namiot, okazała się teraz niekoniecznie za mała...
Wczoraj umówiliśmy dowóz kanapy na środę, więc dziś sprzątanie z półek, jutro przyjedzie brat i kumpel, by powystawiać meble z sypialni - ciekawa jestem, jak dam radę 3 noce spać na materacu (z łóżka) na podłodze - tzn nie tyle spać, co z niego wstawać...
I stanowczo zapowiedziałam, że w przysżłym tygodniu, w czwartek ostatni raz jadę do pracy! A potem nieh sie dzieje, co chce:P Ja muszę urządzić nam sypialnię, zrobić drugie pranie ciuszków, poprasować, przygotować torbę i korzystać z wiosennej pogody chodząc na spacery!!!
Nie wiem, czy czytacie Pordanik Domowy - w najnowszym numerze jest artykuł nt. fotografii porodowej - czyli zamawiacie profesjonalnego fotografa (najczęście babeczkę), który robi reportaż z porodu (oczywiście bez krocza itp). Z jednej strony fajne, bo może złapać kadry, których tatuś czy położna nie złapią - jakąś tam minę taty, gest przy nowonarodzonym, wysyłanie smsów, gesty miłości między rodzicami itd... Ale nie wiem, czy potrafiłabym się rozluźnić przy takiej "sesji"
a rodzilas w terminie?? ja mam cholestaze stwierdzona od 28tyg i mecze sie z swedzeniem rąk i nog, wlasnie chodzi mi o to czy to faktycznie przejdzie to od razu po porodzie. Jestem tak rozdrazniona, spac nie moge w nocy bo ciagle sie drapie heheh, doszło juz do tego ze dłuzej w normalnym ubraniu nie moge siedziec bo sie zadrapie:P
Ja mam to szczescie ze w ciazy nie przetyłam ani grama a ubyło mi juz z 6kg :D boje sie tylko ze po ciazy szybko waga wroci na swoje miejsce.
Dzisiaj słonca nie ma to nie czuc tej nadchodzacej wiosny, ale jak tylko sie pojawi to kazda chyba marzy juz o zrzuceniu zimówek :)
Ja mam to szczescie ze w ciazy nie przetyłam ani grama a ubyło mi juz z 6kg :D boje sie tylko ze po ciazy szybko waga wroci na swoje miejsce.
Dzisiaj słonca nie ma to nie czuc tej nadchodzacej wiosny, ale jak tylko sie pojawi to kazda chyba marzy juz o zrzuceniu zimówek :)
kaczucha a to Ty na diecie w ciazy jestes? czy jak?:)
Ja mam 14 na plusie...juz sie powoli z tym pogodzilam;) mam tylko nadzieje,ze nie bedzie wiecej jak 18 -tyle w pierwszej mi przybylo..
U nas tez dzis fajna pogoda, mam maly problem - nie wiem co ubrac na dwor jak bedzie cieplej tzn. na brzuchu do niczego sie nie dopne, a kupowac na pare tygodni przeciez kurtki nie bede... mysle ,ze najwyzej bez zapietych guzikow w plaszczu bede chodzic;)
Ja mam 14 na plusie...juz sie powoli z tym pogodzilam;) mam tylko nadzieje,ze nie bedzie wiecej jak 18 -tyle w pierwszej mi przybylo..
U nas tez dzis fajna pogoda, mam maly problem - nie wiem co ubrac na dwor jak bedzie cieplej tzn. na brzuchu do niczego sie nie dopne, a kupowac na pare tygodni przeciez kurtki nie bede... mysle ,ze najwyzej bez zapietych guzikow w plaszczu bede chodzic;)
Ja bym sie butów nie odważyła, stopa o ponad rozmiar większa :(
z wagą mam 12 kg i teraz powoli tendencja spadająca, ale jak w pasie miałam 65 cm tak teraz mam 109 więc sporo mi w brzuszku przyszło i bardo do przodu :) a takie sukienki z elastycznych materiałów lub lekko luźniejsze teraz właśnie na mnie fajnie wyglądają jak się tak opinają na brzuszku :)
Spodnie ciążowe też nosiłam od 3 miesiąca, bo były po prostu wygodniejsze, nie żeby mi jakoś bardzo uciskały normalne ale te ciążowe z pasem materiału były cieplejsze i jakies przyjemniejsze dla ciała :) chociaż teraz już w nie nie wchodzę, problem z wciśnięciem łydek w dolnej częsci nogawki, strasznie mi nogi puchną, no i brzuszek i tak jest tak duży że te pasy to teraz mi się ledwo w połowie brzuszka kończą więc zjeżdżają co mnei wkurza, dlatego przeżuciłam się na kiecki ;) i żadne ciążowe tylko swoje sprzed ciąży :)
z wagą mam 12 kg i teraz powoli tendencja spadająca, ale jak w pasie miałam 65 cm tak teraz mam 109 więc sporo mi w brzuszku przyszło i bardo do przodu :) a takie sukienki z elastycznych materiałów lub lekko luźniejsze teraz właśnie na mnie fajnie wyglądają jak się tak opinają na brzuszku :)
Spodnie ciążowe też nosiłam od 3 miesiąca, bo były po prostu wygodniejsze, nie żeby mi jakoś bardzo uciskały normalne ale te ciążowe z pasem materiału były cieplejsze i jakies przyjemniejsze dla ciała :) chociaż teraz już w nie nie wchodzę, problem z wciśnięciem łydek w dolnej częsci nogawki, strasznie mi nogi puchną, no i brzuszek i tak jest tak duży że te pasy to teraz mi się ledwo w połowie brzuszka kończą więc zjeżdżają co mnei wkurza, dlatego przeżuciłam się na kiecki ;) i żadne ciążowe tylko swoje sprzed ciąży :)
kaczucha ja tez sie meczylam ze swedzeniem bylam nawet 5 dni na patologii w szpitalu i od tego momentu mam diete watrobowa.
rodzilam silami natury ale po skonczonym 38 tygodniu w szpitalu musialam sie stawic na wywołanie.
mam jeszcze nawet leki wsumie bardzo drogie jak mnie wypuscili na przepustke to musialam wykupic jak bys potrezbowala to chetnie odsprzedam taniej zostalo mi jakies 30 tabletek z 50 ursopol czu cos takiego to jest lek na swedzenie.
a po porodzie to swedzenie ustapilo a diete nadal ciagne bo po 6 tyg mam powtórzyc wyniki. no i ze wzgledu na karmienie malego.
rodzilam silami natury ale po skonczonym 38 tygodniu w szpitalu musialam sie stawic na wywołanie.
mam jeszcze nawet leki wsumie bardzo drogie jak mnie wypuscili na przepustke to musialam wykupic jak bys potrezbowala to chetnie odsprzedam taniej zostalo mi jakies 30 tabletek z 50 ursopol czu cos takiego to jest lek na swedzenie.
a po porodzie to swedzenie ustapilo a diete nadal ciagne bo po 6 tyg mam powtórzyc wyniki. no i ze wzgledu na karmienie malego.
juz nie moge sie doczekac az swedzenie ustapi:D
no ja lezalam na patologii 2 tygodnie z cholestaza:/ i tez biore ursopol :)
dieta watrobowa oczywiscie tez jest ale wyniki mi spadły i trochę ją naciągam, ile mozna jesc tylko gotowane ;P czasem zjem cos smazonego ale ogolnie to uwazam na to co jem.
ja sie boje wczesnego porodu bo ginekolog powiedzial mi ze mały juz tak głowką napiera do wyjscia ze mam nic nie robic i lezec bo inaczej mi wylezie hehe;)
no ja lezalam na patologii 2 tygodnie z cholestaza:/ i tez biore ursopol :)
dieta watrobowa oczywiscie tez jest ale wyniki mi spadły i trochę ją naciągam, ile mozna jesc tylko gotowane ;P czasem zjem cos smazonego ale ogolnie to uwazam na to co jem.
ja sie boje wczesnego porodu bo ginekolog powiedzial mi ze mały juz tak głowką napiera do wyjscia ze mam nic nie robic i lezec bo inaczej mi wylezie hehe;)
mi wyniki przed wywolywaniem tez sie ładnie poprawily.
mnie to do slodkiego ciagnie...i czasem sobie na kosteczke czekoladki pozwole;)
a co do swedzenia to bradzo Ci wspolczuje bo wiem co to znaczy na mnie nawet leki nie dzialaly.
a u mnie maly tez juz od poczatku lutego byl bardzo nisko glowka osadzony a termin mialam na 10 marca czyli dzis;)
urodzilam 28 luteogo i bardzo sie ciesze ze moj skarb jest juz z nami.
mnie to do slodkiego ciagnie...i czasem sobie na kosteczke czekoladki pozwole;)
a co do swedzenia to bradzo Ci wspolczuje bo wiem co to znaczy na mnie nawet leki nie dzialaly.
a u mnie maly tez juz od poczatku lutego byl bardzo nisko glowka osadzony a termin mialam na 10 marca czyli dzis;)
urodzilam 28 luteogo i bardzo sie ciesze ze moj skarb jest juz z nami.
Ola M....na ten mój katar i kaszel to chyba już nic nie pomaga. W życiu nie miałam takich przebojów. Zatoki przynosowe dzisiaj mnie tak bolały jakby mi zęby miały powypadać a nigdy tak nie miałam. W poniedziałek koniecznie znów lekarz, bo się boję, że coś się złego znów kumuluje. Tydzień na antybiotyku i żadnej poprawy. Głupia jestem, że wczoraj nie poleciałam do lekarza, bo może dalszy antybiotyk bym dostała ale się tak źle czułam, że nawet nie miałam ochoty na łażenie.
Dzisiaj Julka dała mi ostro w kość. Nie wiem co się z nią dzieje. W domu jest grzeczna i wszystko możemy między sobą załatwić a u moich rodziców się tak upiera strasznie i jest taka jakaś złośliwa jędza, że cos okropnego. Dzisiaj musiała ze mną i z tata pojechac po zakupy i na budowę, bo mama musiała byc w domu sama, żeby załatwic kilka spraw, to tak się darła, że ona nigdzie nie jedzie, że aż w tyłek ode mnie dostała. Rodzice się denerwują jej zachowaniem, martwią się, że ja się tak denerwuję i atmosfera do d*py......
Nie wiem jak to dalej będzie ale gdzieś 20.03 musze się już z Julka przeprowadzic na dobre do rodziców, bo nigdy nie wiadomo kiedy mnie złapie a przecież nie moge być wtedy sama z Julką. No i zanim mąż nie wróci na kiniec kwietnia, to będziemy tam z Julką i z Helenką mieszkały. Chyba wszyscy w łeb dostaniemy jak się Julka nie uspokoi, chociaz mam nadzieję, że będzie tak pochłonięta dzidzią, że nie będzie miała czasu wymyślać złośliwości....zobaczymy.
Co do ciążowych ciuchów, to mam 2 pary spodni- jasne sztruksy i dżinsy i wszystko by było ok gdyby nie to, że od 6 m-ca za ciasno mi z tym pasem poniżej tego rozciągliwego. Jakoś mnie tak męczy jak siedze, że jak tylko wracam do domu to szybko wskakuję w dresy. Nie mam jakiegos wielkiego brzucha...ale jednak ciśnie. Juz marze o normalnych spodniach ale cos czuję, że jeszcze długo ich nie ubiorę, bo strasznie mi w tyłek poszło.
Lece zrobić sobie coś do jedzonka, szybki prysznic i do wyrka, bo ledwo się trzymam na nogach.
Impreza urodzinowa się udała, więc ok.....kupiłam takie dobre ciasto a nawet nie wiem jak smakowało, bo zupełnie nie mam ani węchu ani smaku :-(
Cały czas myśle jak tam loca......ma nadzieję, że dobrze się czuje a maleństwo nie daje jej za mocno w kość.
Dzisiaj Julka dała mi ostro w kość. Nie wiem co się z nią dzieje. W domu jest grzeczna i wszystko możemy między sobą załatwić a u moich rodziców się tak upiera strasznie i jest taka jakaś złośliwa jędza, że cos okropnego. Dzisiaj musiała ze mną i z tata pojechac po zakupy i na budowę, bo mama musiała byc w domu sama, żeby załatwic kilka spraw, to tak się darła, że ona nigdzie nie jedzie, że aż w tyłek ode mnie dostała. Rodzice się denerwują jej zachowaniem, martwią się, że ja się tak denerwuję i atmosfera do d*py......
Nie wiem jak to dalej będzie ale gdzieś 20.03 musze się już z Julka przeprowadzic na dobre do rodziców, bo nigdy nie wiadomo kiedy mnie złapie a przecież nie moge być wtedy sama z Julką. No i zanim mąż nie wróci na kiniec kwietnia, to będziemy tam z Julką i z Helenką mieszkały. Chyba wszyscy w łeb dostaniemy jak się Julka nie uspokoi, chociaz mam nadzieję, że będzie tak pochłonięta dzidzią, że nie będzie miała czasu wymyślać złośliwości....zobaczymy.
Co do ciążowych ciuchów, to mam 2 pary spodni- jasne sztruksy i dżinsy i wszystko by było ok gdyby nie to, że od 6 m-ca za ciasno mi z tym pasem poniżej tego rozciągliwego. Jakoś mnie tak męczy jak siedze, że jak tylko wracam do domu to szybko wskakuję w dresy. Nie mam jakiegos wielkiego brzucha...ale jednak ciśnie. Juz marze o normalnych spodniach ale cos czuję, że jeszcze długo ich nie ubiorę, bo strasznie mi w tyłek poszło.
Lece zrobić sobie coś do jedzonka, szybki prysznic i do wyrka, bo ledwo się trzymam na nogach.
Impreza urodzinowa się udała, więc ok.....kupiłam takie dobre ciasto a nawet nie wiem jak smakowało, bo zupełnie nie mam ani węchu ani smaku :-(
Cały czas myśle jak tam loca......ma nadzieję, że dobrze się czuje a maleństwo nie daje jej za mocno w kość.